Rozdział 18
- Po poważnym potrąceniu pani syna muszę stwierdzić że miał bardzo dużo szczęścia. Ma dużo siniaków i zadrapać oraz złamaną rękę ale nic poza tym mu nie jest. Wypiszę pani syna za jakiś tydzień. - Powiedział lekarz z uśmiechem.
- A będzie mógł pojechać w trasę ? - Pytała mama Harry'ego z troską.
- Myślę że tak, ale będzie musiał uważać. Może pani wejść do niego, ale tylko na chwilę, jest jeszcze osłabiony.
Wszyscy łącznie ze mną i Niallerem rozeszli się.
Tak minęło kilka dni i ostatnio jakoś nie kontaktowałam się tak często z Niallem. Jakby ta więź zanikała ...
- Uhmm .. Cześć Niall spotkamy się ? - Zadzwoniłaś w końcu do chłopaka aby zobaczyć się z nim.
- Nie mam teraz czasu ... Wybacz. - Po czym rozłączył się.
Wyszłaś więc na miasto w celu jakiegoś spaceru.
I wtedy to zobaczyłaś. Twojego ukochanego idącego z jakąś nieznajomą dziewczyną. Nogi odmówiły ci posłuszeństwa i o mało co się nie przewróciłaś. Łzy napłwające do oczu zaczęły zaraz spływać po policzkach i kapać na kurtkę. Kiedy wydawało ci się że Niall na ciebie patrzy uciekłaś szybko biegnąc przed siebie.
Dobiegłaś w końcu do domu i otwierając drzwi rozryczałaś się jeszcze bardziej.
Wbiegłaś po schodach i przekręcając kluczyk w drzwiach próbowałaś się opanować. Nie mogłaś uwierzyć w to że on mógł zrobić ci coś takiego.
Przez dwa dni nie wychodziłaś z pokoju. Tata przynosił ci obiad i kładł pod drzwi, brałaś go dopiero gdy ten odszedł.
Najpierw ta sprawa z tą zdradą twoich rodziców a teraz zdrada Nialla.
Nienawidziłaś za to całego świata.
W końcu po tych dwóch męczących dniach usłyszałaś pukanie i dobijanie się do twojego pokoju.
- [T.I] Wpuść mnie ! To ja, Liam !
Spojrzałaś pytająco na drzwi i po wielu próbach błagania Liama otworzyłaś mu drzwi.
Wszedł nie wahając się a ty jak najprędzej zamknęłaś ponownie drzwi na klucz i wsadziłaś go do kieszeni.
- No więc co chcesz ? - Zapytałaś chłopaka gdy usiadł na twoim łóżku.
/
3 Kom i kolejny rozdział