Łączna liczba wyświetleń

czwartek, 31 stycznia 2013

Rozdział 15

Rozdział 15


Wpuściłaś Harry'ego do domu. Ściągnął kurtkę i buty i usiadł w salonie. Usiadłaś na przeciwko niego kładąc ręce na kolanach i czekając aż on zacznie mówić o co chodzi.
- No bo ten .. Ty jesteś tak jakby moją siostrą tak ?
- No tak, i co z tego ? - Pytałaś nie wiedząc o co mu chodzi. Przecież skoro twój dotychczasowy tata został zdradzony to chyba wszystko jasne.
- Powiedziałaś o tym twojemu .... ojczymowi ?
- Nie, stwierdziłam że to za bardzo go zrani więc niech to pozostanie między nami.
- Aa, moja mama też nie wie że była zdradzona ...
Nie odpowiedziałaś mu, właśnie wtedy przypomniało ci się o naleśnikach. Wstałaś więc zostawiając Harry'ego i skierowałaś się do kuchni. Po chwili przyszedł za tobą. Usiadł na hoker i wpatrywał się w ciebie. 
- Chcesz naleśnika ? - Zapytałaś gdy usmażyłaś już wszystkie. wzięłaś w ręke miskę w której była masa do naleśników by ją umyć. Jednak stałaś chwilę z nią w ręce czekając na odpowiedź Styles'a.
- Nie dzięki, przyszedłem tu po to żeby ci coś powiedzieć.
- No mów. - Dalej stałaś z półmiskiem w ręce.
- Bo ja .. Się chyba w tobie zakochałem! - Prawie że to wykrzyczał.
Miska mimowolnie wypadła ci z rąk tłucząc się na miliony maleńkich części. Jednak tym się nie przejmowałaś, stałaś i wpatrywałaś się w chłopaka.
- Harry, wiesz że z tego nic nie będzie prawda ?
- Chciałem się tylko upewnić. - Spojrzał na ciebie smutny i wyszedł z kuchni.
Po chwili usłyszałaś głośny trzask drzwi.

*Oczami Harry'ego*

Wyszedłem z domu [T.I], zobaczyłem w oddali idącego Niall'a więc poszedłem w inną strone. Myślałem że [T.I] zrozumie to co do niej czuje. Nie miałem się gdzie podziać, więc udałem się do domu Lou. Miałem nadzieje że on podniesie mnie na duchu.

*Oczami [T.I]*

Po chwili gdy posprzątałam już połowę szkiełek, podświadomie złapałam za jeden większy i skaleczyłam się w dłoń. Wsadziłam szybko rękę pod zlew a drugą szukałam jakiegoś bandażu. W tej chwili ktoś zapukał do drzwi. 
- Otwarte ! - Krzyknęłam.
Po chwili słyszałam jak ktoś otwiera drzwi.
- [T.I] ?! - Zawołał znajomy mi głos.
- Niall, jestem w kuchni. - Zawołałaś nadal szukając bandaża.
Wszedł do kuhni widząc cię q takim stanie.
- Matko, co się stało ? 
- Powiem ci zaraz, pomóż mi. Wyciągnij z szafki bandaż. - Wskazałaś na szafkę której nie dosięgałaś ręką.
Wyciągnął bandaż, podałaś mu zranioną rękę by mógł ci ją obandażować.
Gdy już to zrobił kazał ci usiąść na haker i sam dokończył sprzątanie szkieł.
Gdy już skończył, podszedł do ciebie i dał ci soczystego buziaka.
Przytuliłaś go zdrową reką.
- Mów co się stało. - Powiedział gdy szliście do salonu.
- No bo Harry przyszedł do mnie przed tobą.
- No tak, widziałem jak wychodził.
- Powiedział że się we mnie zakochał ...
Niall'a zamurowało. Posmutniał nagle mówiąc :
- Wiedziałem że tak będzie. Z każdą moją dziewczyną tak było, potem one odchodziły ode mnie dla Harry'ego. Ale ja zawsze mu wybaczałem. Ty mi tego nie zrobisz prawda ?
- No jasne że nie. - Chłopak zbliżył się do ciebie i pocałował.
Nagle zadzwonił do niego telefon.
Odebrał.
- Tak ?
Słuchał tego co mówi mu ktoś z uwagą.
Po chwili rozłączył się mówiąc tylko ,,Dziękuje, do widzenia,,
- Kto to ?
Niall ze strachem w oczach powiedział :
- ...



Dacie radę dwa komentarze ? :) Jak tak to daję kolejny rozdział.

środa, 30 stycznia 2013

Rozdział 14

Rozdział 14


Obudziłaś się wtulona w Niall'a. Zauważyłaś że jesteś ubrana w jego ciuchy. Nawet nie pamiętałaś kiedy cię przebrał. Wstałaś powoli, aby nie zbudzić blondyna, i po cichu zaczęłaś się ubierać. Spojrzałaś jeszcze raz na niego, włosy miał roztrzepane. Na biurku leżały małe żółte karteczki i kilka ołówków więc wzięłaś jedną kartkę i napisałaś :

Dziękuje że pozwoliłeś mi zostać na noc. Jak się obudzisz to zadzwoń. Ja musiałam iść do domu, ponieważ pewnie tata ... to znaczy on się martwi. Postanowiłam że nie będe mu o tym mówiła, za bardzo go tym zranię. 
Kocham cię, [T.I].

Przyczepiłaś kartkę na ścianie, tak aby Niall ją zobaczył i po cichu wyszłaś z pokoju. Ubrałaś buty, założyłaś kurtkę i wyszłaś z domu.
Nagle zadzwonił telefon.
- Tak ? 
- [T.I], dawno poszłaś ? Dopiero się obudziłem, czemu mnie nie obudziłaś ? - Zapytał Niall jeszcze zaspanym głosem.
- Dopiero wyszłam z twojego domu, zobacz do okna pewnie mnie zobaczysz. 
Odwróciłaś się do okna Horan'a i zobaczyłaś w nim go, pomachałaś i znów odwróciłaś się by iść dalej.
- Kiedy się spotkamy ? - Zapytał gdy już stracił cię z oczu.
- Hmm .. Nie wiem, za jakieś dwie godziny możesz po mnie przyjechać.
- Ok, a w ogóle, na pewno nie chcesz mówić twojemu tacie o tym wszystkim ?
- To nie jest mój tata.
- Racja ... Więc ?
- Narazie nic mu nie będe mówić, potem się zobaczy,musze się z tym wszystkim pogodzić.
- Okej, daleko masz jeszcze do domu ?
- Niee, już prawie jestem.
- To przyjadę po ciebie za dwie godziny. Paa.
- Paa.
Rozłączyłaś się i wyciągnęłaś klucze z kurtki. Weszłaś do domu, nikogo nie było.
Na stole zobaczyłaś jakąś karteczke. Pisało na niej :

[T.I] , wiem że spałaś u Niall'a. Dzwonił do mnie. Niestety ja musiałem dziś rano wyjechać w delegacje, nie będzie mnie kilka dni, niestety. Mam nadzieje że sobie poradzisz sama, możesz zaprosić Niall'a, ufam wam i wiem że nie rozniesiecie mi domu.
Tata.


Westchnęłaś i poszłaś na górę, by napuścić wody do wanny. Włączyłaś radio i w tym czasie zaczęłaś myć zęby. 
Kolejnie weszłaś do gorącej wody i leżałaś w zamyśleniu. 
Przerażało cię to że dopiero przyjechałaś a już tyle się działo. Rozmyślając o tym wszystkim, dopiero później, poczułaś że twoja skóra zaczyna cierpnąć więc umyłaś włosy, ciało, twarz i zaczęłaś się wycierać. Z ręcznikiem zawiniętym na głowie poszłaś do pokoju w szlafroku i wybierałaś w co się ubrać.
Wybrałaś szare legginsy i bordową koszulkę z dekoltem, do tego szary sweterek w kokardki. Zaczęłaś suszyc włosy i gdy skończyłaś, nie prostowałaś ich jak zawsze, tylko splątałaś w wielką kokardę na czubku głowy.
Zeszłaś na dół i zaczęłaś robić naleśniki. Usłyszałaś dzwonek do drzwi więc krzyknęłaś :
- Chwila !
Wyjęłaś naleśnika z patelni aby się nie spalił. Podbiegłaś do drzwi, i otwierając je powiedziałaś :
- Cześć Niall! - Chciałaś się przybliżyć bo go pocałować, jednak spojrzałaś kto to dokładnie i odsunęłaś się.
Stanęłaś w drzwiach.
- Ooo .. Hej Harry .. 
- Musimy porozmawiać.
/
Przepraszam że dziś taki krótki. JEDEN KOMENTARZ I DODAJE KOLEJNĄ CZĘŚĆ !

wtorek, 29 stycznia 2013

Rozdział 13


Rozdział 13



*Oczami [T.I]*
Weszłaś do pokoju a Lou zamknął drzwi. Usiadł na łóżku i powoli zaczął temat.
- No więc Harry mówił mi o tym że ... - Westchnął głośno - ... że ty ...
I w tym momencie do pokoju przybiegł zdyszany Harry, schylił się i ciężko dysząc próbował dojść do słowa. Patrzałaś na chłopaka i czekałaś aż odsapnie.
- To ja już wam nie przeszkadzam ... - Powiedział Lou i wybiegł szybko z pokoju zamykając przypadniek głośno drzwi.
Harry nadal ciężko dysząc usiadł na łóżku obok ciebie, patrząc ci w oczy.
Otworzył usta, aby już coś powiedzieć, jednak po chwili je zamknął.

*Oczami Niall'a*
Tak wspaniały wieczór zepsuty przez Harry'ego. Zastanawiałem się o co chodziło, kiedy Lou wszedł wtedy do domu miał dziwny wyraz twarzy, jakby zdziwiony...
Z Liam'em i Zayn'em siedziałem w ciszy dopóki nie przyszedł do nas Lou.
- Louis, o co chodziło ?
- Niech Harry wam powie. 
Usiadł w milczeniu na sofie czekając na [T.I] i Harry'ego.

*Oczami [T.I]*
Wyczekująco patrzałaś na Harry'ego. W końcy zaczął mówić.
- Słuchaj ... Moje dzisiejsze zachowanie ... Przepraszam, poniosło mnie. Po prostu Niall znał cię tak krótko ...
- Nic się nie stało. To wszystko ?
- Nie [T.I] .. Jest coś bardzo ważnego, co muszę ci powiedziec ... Bo .. Twoja mama i mój tata .. Oni spali ze sobą, i ... ty jesteś dizeckiem mojego taty ...
Kiedy to usłyszałaś, łzy zaczęły napływać ci do oczu.
- Przecież to niemożliwe ! Oni się nie znają !
- [T.I] Mój tata wyjechał z Polski jeszcze zanim dowiedział się o ciąży z twoją mamą ...
- Nie ! To niemożliwe ! - Cała roztrzęsiona wstałaś kiwając się lekko i wyszłaś szybko z pokoju.
Niall siedząc na kanapie, gdy zobaczył cię płaczącą wstał, a ty wbiegłaś mu w ramiona i zaczęłaś głośno szlochać. Jego koszulka po chwili była cała mokra od twoich łez.
- [T.I] o co chodzi ? - Pytał z czułością. Ty jednak płakałaś dalej. Teraz zwrócił się do Zayn'a. - My już pójdizemy .. 
Gdy to powiedział chwicił jedną ręką nasze kórtki a drugą cały czas przytulał mnie.
Wyszliście z domu. Niall pocałował cię zarzucając ci na ramiona kurtkę.
- Opowiesz mi w domu.
- Ja nie chcę tam iść...
- Kto powiedział że w twoim ? Idziemy do mojego.
Otarłaś łzy, które nadal napływały ci do oczu. Kolejny dzień w którym działo się za dużo, byłaś wykończona.
Na szczęście Niall mieszkał od Zayna tylko kilka domów dalej.
Weszliście do ciepłego pomieszczenia, w jego domu nikogo nie było. Niall pozapalał wszędzie światła, rozbierając się.
Sciągnęłaś buty i kurtkę i znów wpadłaś Niall'owi w ramiona. Nie miałaś zamiaru go puszczać.
Ten  prawie niosąc cię, wszedł na górę i skierował się do sypialni. Położył cię sobie na kolanach.
- Więc o co chodziło ? - Zapytał z troską całując cię w czoło.
Przetarłaś oko i spojrzałaś na twoje palce. Były całe w tuszu. Pomyślałaś że musisz wyglądać okropnie w tym stanie. Potem zaczęłaś opowiadać o tym co powiedział ci Harry, co chwilę łapiąc głeboki oddech, by znowu nie popłakać się tak mocno. 
Zasnęłaś Horan'owi na kolanach.
/
Dalej ? 1 komentarz i dodaje ;>

poniedziałek, 28 stycznia 2013

Rozdział 12


Rozdział 12

- Jakie to słodkie! - Powiedział Harry widząc jak Niall cię przytula.
- Harry, o co ci chodzi ? - Zapytał Niall.
- Człowieku, znasz ją od kilku dni a już z nią jesteś ! Myślałem że jesteś rozsądniejszy ... - Po tych słowach Harry wziął swoją kurtkę i wyszedł.
Po krótkiej chwili ciszy powiedziałaś:
- Ja też powinnam już chyba iść ... - Wstałaś lecz Niall przyciągnął cię do ciebie.
- Nigdzie nie idziesz. - Powiedział i przytulił bardzo mocno.
Chłopcy siedzieli w ciszy, po chwili odezwał się Zayn.
- Ja nie wiem co się z nim dzieje, na bankiecie zachowywał się normalnie, przed waszym przyjściem także. [T.I], wiesz co z nim jest ? - Zwrócił się do ciebie.
- Nie mam pojęcia, ale wydaje mi się że to przeze mnie ...
- Pogadam z nim. - Powiedział Louis i wziął swoją kurtke zażucając ją na siebie. Wyszedł i zastała cisza.
Liam widząc zmieszaną cię odezwał się.
- [T.I] nie przejmuj się nim, on często ma takie chumorki.
- Aż za często. - Powiedzial Niall.
- To może ... wyłącze już ten horror. Pooglądamy wiadomości. - Powiedział Liam i wstał po pilota.
Właśnie leciało coś o One Direction. Z przerażeniem spojrzałaś w ekran widząc twoje i Nialla zdjęcia, kiedy obejmujecie się. 
 Niall widząc twoją przerażoną minę przytulił cię jeszcze mocniej, aż prawie brakowało ci powietrza. Liam szybko przełączył program i tym programem właśnie były bajki. Spojrzałaś na Nialla i wybuchłaś śmiechem. Nawet nie wiedziałaś dlaczego.
Siedzieliście jeszcze chwilę rozmawiając o Harry'm. Wtedy do domu Zayna wpadł Louis.
- I co z Harry'm ? - Zapytał Niall.
- Muszę porozmawiać z [T.I] ... Na osobności.
Wstałaś z miejsca na kolanach Nialla i weszłaś do innego pokoju za Louisem.
*Oczami Harry'ego*
Szedłem myśląc o tym co powiedziałem Lou. Czy nie za dużo ? A jeśli on powie [T.I] o tym pierwszy ? Myślalem coraz więcej, kolej ne pytanie nasówały mi się aż w końcu odwróciłem się na pięcie i pobiegłem w stronę domu Zayn'a.
Musiałem jej to powiedzieć.
/
JEDEN KOMENTARZ I DODAJE NASTĘPNE.

niedziela, 27 stycznia 2013

Rozdział 11


Rozdział 11



- [T.I] ?!
- O matko, Hubert ?
- Słuchaj mnie teraz uważnie [T.I].
- Słucham .. - Westchnęłaś i słuchałaś chłopaka, w tym czasie otworzyłaś drzwi do domu.
- A więc, chcę przyjechać do ciebie do Londynu. Wynajmę jakiś dom i zamieszkamy razem.
- Hubert ja ... 
- Co ? 
- Mam chłopaka. Zerwaliśmy, nie pamiętasz ?
- CO ?! Niedawno wyjechałaś i już masz chłopaka ?! Nie no po prostu super. - Chłopak wkurzony rozłączył się.
Weszłaś do domu i nie miałaś pojęcia co się właśnie stało. Rzuciłaś telefon na sofę, za dużo się dziś wydarzyło. Weszłaś do łazienki i napuściłaś wody do wanny. Za dużo sie dziś wydarzyło. Myślałaś że ta cała sprawa z Hubertem już dawno minęła. 
Wykąpałaś się i poszłaś spać.
Rano obudził cię dźwięk dzwonka. Nie chciało ci się wstawać żeby otworzyć drzwi więc dalej leżałaś. Ale ten ktoś nie przestwał dzwonić, zrezygnowałaś więc z wylegiwania się i cała rozczochrana poszłaś otworzyć drzwi. Zobaczyłaś w nich blondyna z bukietem róż. Horan przytulił cię i wszedł do domu.
Byłaś bardzo ucieszona z kwiatów.
- Jeśli tak będzie wyglądał każdy poranek to jestem najszczęśliwszą dziewczyną na świecie. - Zbliżyłaś się do niego i pocałowałaś, stając na palcach, ponieważ Niall był trochę wyższy od ciebie. Dosięgałaś mu do brody.
Niall zaśmiał się. 
- Która jest godzina w ogóle ? - Zapytałaś ziewając i pocierając ręką   czoło. 
- Chyba około 13. - Odpowiedział biorąc cię na kolana.
Zrobiłaś wielkie oczy.
- Poczekaj, pójdę się ogarnąć. 
Wstałaś z kolan Horana i poszłas się ogarnąć. Nie trwało to długo, zeszłaś do niego po 15 minutach. 
- Gotowa ? - Zapytał.
- Gotowa na co ?
- Zapomniałem ci powiedzieć, pójdziemy na spacer, potem coś zjemy i chłopcy chcieli maraton horrorów. Boich się strasznych filmów ?
- Z tobą nie. - Uśmiechnęłaś się do niego co on odwzajemnił.
Zbliżyliście się do siebie poddając się czułości.
Te jego niebieskie oczy napełniały cię szczęściem.
Siedzieliście chwile wtuleni w siebie a potem poszliście na spacer. Szliście ulicami Londynu, Niall obejmował cię ramieniem nie zwracając uwagi na paparazzi. Zastanawiałaś się jak zareagują fanki na fakt że jesteś z Niallem. W końcu nie byłaś ideałem. 
Też myślałaś nad tym co powiedzą chłopcy. W końcu nie znałaś się z nimi długo, kilka dni, a już byłaś z Horanem. Z zamyślenia wyrwał cię nikt inny jak blondyn.
- O czym tak myślisz ? - Ucałował cię w czoło.
- O tym wszystkim, jak zareagują chłopcy, fanki ...
- Nimi się nie martw, a teraz chodź coś zjeść, i zaczęliście kierować się do Nando's.
~
Około 17 byłaś z Niallem w domu Zayna, wszyscy już tam byli. Widząc was objętych wszyscy, oprócz Liam'a zdziwili się. Jednak nic nie mówili o tym.
Usiadłaś koło Nialla i Harry'ego. Gdy oglądaliście pierwszy film, mocno się wystraszyłaś podskakując. Niall przytulił cię mocno a Harry widząc to nie był za bardzo zadowolony, głośno skometował to. Powiedział :
- ....

Dalej jeśli będzie jeden komentarz.

czwartek, 24 stycznia 2013

Rozdział 10


Na początku chcę powiedzieć że nie wiem czy będę prowadziła tego bloga, ponieważ mało kto komentuje i nie wiem czy się podobają ... Nawet jeśli byłby jeden komentarz na jednym poście, byle jaki komentarz, bardzo bym się cieszyła więc jeśli to dla was nie problem, to komentujcie, błagam. Bardzo mi na tym zależy bo nie wiem co myślicie o moich imaginach ...

 Rozdział 10 


- Niall, ja .. to znaczy .. - Jąkałaś się a Niall tylko patrzał na ciebie opierając się o drzwi. Oczy miał czerwone. - Podobasz mi się ... - Dokończyłaś, próbując nie patrzeć na blondyna.
- Ty nie rozumiesz [T.I] ! - Krzyknął Niall.
Popatrzyłaś mu w oczy.
- Ja cię kocham .. - Dokończył i chciał zamknąć drzwi, jednak wepchnęłaś nogę tak, że nie mógł ich zamknąć.
- Czemu próbujesz uciec ? - Zapytałaś.
- Bo wiem że i tak nic z tego nie będzie ...
- Skąd możesz wiedzieć ?! - Byłaś trochę wkurzona.
- A co ? Kochasz mnie ?
- Niall, ja kocham cię od naszego spotkania u mnie ! 
Oczy Horana dotąd smutne, bez życia, teraz błyszczały ze szczęścia. Chłopak uśmiechnął się, ukazując przy tym białe zęby z aparatem.
- Naprawde ? - Zapytał jeszczę, żeby być pewnym.
- Naprawdę ... 
Wtedy chłopak rzucił się na ciebie, przytulił mocno, staliście tak chwilę, widocznie on nie chciał cię puścić. Ale całkiem zapomniałaś o Zaynie. Chociaż w sumie Zayn na pewno  nie czuł tego samego co Niall. Teraz dla ciebie liczył się tylko ten blondyn. W końcu odszedł od ciebie na krok.
- Wejdź do mnie.
Weszłaś posłusznie do domu Nialla. Był sam. Ściągnęłaś buty i usiadłaś na sofie w salonie. 
Siedzieliście chwilę w ciszy. 
- [T.I] ... - Zaczął niepewnie Horan.
- Tak ? 
- Chcesz być moją dziewczyną ?
Teraz chłopak pewnie patrzał ci w oczy, nie unikał twojego wzroku, był pewniejszy. Spojrzałaś na niego i bez namysłu odpowiedziałaś.
- Oczywiście. 
Chłopak po raz kolejny rzucił się na ciebie. Objął cię w pasie a potem pocałował namiętnie w usta. Siedzieliście wtuleni w siebie dosyć długo. Od czasu do czasu Niall całował cię, oczywiście odwzajemniałaś pocałunek. 
- Myślisz że trzeba powiedzieć o tym chłopakom ?
- Powiemy im. - I znów zaczął cię całować. 
Zauważyłaś, że był bardzo czuły i ostrożny, jakby bał się że zrobi coś nie tak.  Gdy tak patrzałaś mu w oczy, zatapiałaś się w nich. Zapomniałaś juz o całym świecie, teraz liczył się tylko on. Zapomniałaś już że Niall jest gwiazdą, że ma setki fanek. No właśnie fanki.
- Niall, a co jeśli fanki mnie nie zaakceptują ?
- Muszą cię zaakceptować ! Ale nie mówmy o tym teraz ...- I znów zaczął cię całować. 
Siedzieliście tak długo, rozmawiając o wszystkim i o niczym. Nadszedł czas pożegnania, Niall postanowił cię odprowadzić. 
Ubraliście się, blondyn złapał cię za rękę i wyszliście z domu. Zrobiło się bardzo zimno więc Horan objął cię ramieniem. 
Koło twojego domu pożegnaliście się namiętnie. 
Weszłaś do domu i nagle zadzwonił telefon.
Nie patrząc kto dzwoni odebrałaś.
- Halo ?
- .....

/

1 komentarz i dodaje następne !!!  

środa, 23 stycznia 2013

Rozdział 9

Rozdział 9




- Wiesz że ... - Odkaszlnął - A z resztą to głupie ...
- Nie no mów !
- No bo ...
- Bo ... ?
- Podobasz mi się ... - Dokończył Niall unikając twojego wzroku.
Twoje oczy zrobiły się duże jak spodki, nie wierzyłaś w to co Horan właśnie powiedział.
- Ale .. Jak to ? Ja ?
- Tak ...
Siedzieliście chwilę w ciszy, nagle Niall wstał szybko i wybiegł z pokoju. Zanim jednak to zrobił, w jego oczach widziałaś łzy. Wybiegł tak szybko, że nawet nie wiedziałaś kiedy. Zadzwoniłaś zaraz do niego 
- Niall ? Niall czemu wyszedłeś ?
Jednak ten kiedy usłyszał twój głos, rozłączył się. Postanowiłaś więc zadzwonić do Liam'a.
- Liam, mógłbyś przyjść do mnie ? - Powiedziałaś trochę drżącym głosem.
- Zaraz będe, stało się coś ? - Dopytywał się Payne.
- Niee .. Chyba nic. To znaczy .. Powiem ci jak przyjdziesz.
Nie czekając na odpowiedź rozłączyłaś się spoglądając przez okno. Stałaś tam chwilę i gdy w oddali widziałaś idącego Liama pobiegłaś na dół i czekałaś aż zapuka.
Gdy to zrobił wpuściłaś go do domu i zaczęłaś opowiadać o tym co się stało.
- Liam, co ja mam teraz zrobić ?
- No wiesz .. Jeśli on także się tobie podoba, to chyba powinnaś mu to powiedzieć.
- Pójdę do niego, ale ja nawet nie wiem gdzie on mieszka !
- Chodź, zaprowadzę cię.
Ubrałam się i wyszłam razem z Liam'em z domu. Szliśmy z 10 minut, i doszliśmy do dużego domu.
- Ja cię tu zostawiam, chyba wiesz co masz zrobić prawda ?
Pokiwałam twierdząco głową i ruszyłam w stronę drzwi.
Otworzył drzwi. Widać było po jego oczach że płakał.
- Niall ja ... 


Chcecie kolejną część ?

Chcecie ?

Chcecie może jakieś Imaginy z dedykami ? Jeśli tak to w komentarzu pisać swoje imię, i z kim chcecie tego imagina. 

Aa, i zaraz dodam rozdział 9 ; )

wtorek, 22 stycznia 2013

Rozdział 8


Rozdział 8


- O matko, ja nie wiem.. A co na to mój tata ?
- Jak już widziałaś spotkałem go po drodze, powiedział że to nawet dobry pomysł.
- Ale kiedy dokładnie wyjeżdżacie ?
- Za około dwa tygodnie.
- Zaskoczyłeś mnie tym. Ale pojadę z wami.
Lou ucieszył się i przytulił cię tak mocno że brakowało ci powietrza. Potem zaczął piszczeć jak małe dziecko. 
- A inni wiedzą ? - Zapytałaś.
- Niall jeszcze nie wie.
- Chyba powinniście mu o tym powiedzieć.
- Nie było go prawie cały dzień w domu ! Wiem tylko tyle że jak wychodził, był taki bardzo szczęśliwy. Tak jakby się zakochał. 
Zachichotałaś a Lou nie wiedząc o co chodzi uniósł brwi.
- Horan cały dzień był u mnie ! 
- Dlatego był taki szczęśliwy ... Wydaje mi się że mu się podobasz.
- Zgłupiałeś ? Ja ? Dobre żarty ...
- Serio !
Rozmawialiście jeszcze trochę, aż w końcu Louis stwierdził że już musi iść. Nalegałaś aby jeszcze został, jednak ten cię nie słuchał, ucałował cię w polik i wyszedł. Od razu potem poszłaś spać. 
~
Rano obudziłaś się troche nie wyspana, ale nie przeszkadzało ci to zbytnio. Nie mogłaś dalej uwierzyć że jedziesz w trasę z chłopakami. Wtedy bliżej się z nimi poznasz. Ogarnęłaś się w 30 minut i poszłaś zjeść śniadanie. Taty juz nie było.
Zrobiłaś sobie naleśniki i kiedy je zjadłaś, weszłaś na Twittera. Nagle zadzwonił do ciebie telefon. Pobiegłaś szybko po niego na górę i nie patrząc kto dzwoni odebrałaś.
- Cześć, to ja Niall.
- O hej !
- Dzwonie tak sobie, z nudów. O której po ciebie wpaść ?
- Hmm .. Możesz już teraz. Mi też się nudzi.
- Okok, będe za 10 minut. Papa.
Rozłączył się a ty opadłaś na kanapę. Dalej nie dochodziło do ciebie to że ich znasz. Cieszłyłaś sie bardzo. Gdy przyjdzie Horan, powiesz mu o pomyśle chłopaków.
Chwilę potem usłyszałaś dzwonek do drzwi. Gdy je otworzyłaś, Horan objął cię w talii i dał ci buziaka w usta. Zarumieniliście się oboje i weszliście do domu.
- Wiesz o tym pomyśle chłopaków ?
- Nie, jakim pomyśle ?
- No  więc za dwa tygodnie jedziecie w trasę prawda ?
- Tak, a co ?
- Chłopcy chcieli mnie zabrać.
- Jeej ! Tak strasznie się ciesze ! - Wykrzyczał Niall i wziął cię na ręce obracając sie w kółko.
 - Haha, ja też. Ale nie wiem czy nie będe wam tam zbytnio przeszkadzać ..
- No coś ty !
- Hmm .. Bo tak sobie myśle, że jak niedługo wyjeżdżamy, to nie będize miał sie kto opiekować zwierzakiem, bo tata od rana do wieczora jest w pracy. Pojedziesz ze mną po niego kiedy już przyjedziemy z trasy.
- Okej, to może pójdziemy do Nando's ? - Zapytał z nadzieją chłopak.
- Z tobą zawsze ! - Uśmiechnęłaś się i spojrzałaś w oczy chłopakowi.
Niall troche wstydliwie powiedział :
- ....

/

Chcecie kolejną część ? - Komentować !

poniedziałek, 21 stycznia 2013

Rozdział 7

 Rozdział 7


Rano wstałaś cały czas myśląc o Zayn'ie. Mimo że znałaś go tak krótko, zaczynałaś czuć do niego coś więcej niż tylko koleżeństwo. Patrząc na zegarek swierdziłaś że masz jeszcze dużo czasu na to aby przygtować się do wyjścia z Niall'em. Poszłaś więc na dół gdzie przebywał tata. Przywiał się z tobą i kazał usiąść na krześle.
- Wiem jak bardzo lubisz zwierzęta, więc pomyślałem że może chciałabyś mieć jakiegoś pieska lub kotka ? - Powiedział z uśmiechem na twarzy tata.
Zapiszczałaś ze szczęścia i spytałaś czy jest gdzieś w pobliżu jakieś schronisko. 
Gdy tata wychodził już do pracy zostawił ci pieniądze na zwierzę i na różne akcesoria dla niego. Widząc że jest już prawie 12 poszłaś do łazienki wziąć szybką kąpiel. Wysuszyłaś włosy splątując je w kucyka i ubrałaś się w czarne spodnie i czarno czerwoną koszulę w kratkę. Zbliżała się zima, więc dobrałaś do tego twoją ulubioną czerwoną kurtkę. Położyłaś ją w przedpokoju i poszłaś umyć zęby. Było okoły 13:30 więc usiadłaś na kanapie i włączyłaś telewizor. Myślałaś nad tym, jakie zwierze dokładnie chcesz. Czy to będzie kot, pies czy może jeszcze coś innego ?
Siedząc tak zamyślona straciłaś poczucie czasu gdy usłyszałaś dzwonek do drzwi. Podbiegłaś i wpuściłaś do domu Niall'a. Wiatr tak przewiał mu włosy, że na początku go nie poznałaś. Pocałował cię w policzek i wszedł.
- No więc gdzie pójdziemy ? - Zapytał siadając na kanapę.
- Chciałabym iść do schroniska. Jest tu jakieś w pobliżu ?
- Jest jedno schronisko. Jakieś 20 minut drogi.
- A może najpierw coś zjemy ? - Gdy to powiedziałaś oczy Niallera zabłysły. 
- No oczywiście !
- Znasz jakieś dobre przepisy ? Nie jestem za dobra w gotowaniu.
Siedzieliście tak obok siebie wymyślając różne potrawy gdyż w końcu zdecydowaliście się na jajecznicę. Podeszłaś do lodówki i wyciągnęłaś kilka jajek.
Robiłaś jajecznicę, czując na sobie wzrok Nialla. Gdy się odwracałaś by coś powiedzieć on od razu odwracał wzrok, udając że wcale się nie patrzy. Lubiałaś bardzo tego blondyna z nieziemsko pięknymi oczami. Wpatrywaliście się chwilę w siebie gdy zaczęło śmierdzieć spalaną jajecznicą. Zdjęłaś ją szybko z gazu i uśmiechnęłaś się do Horana.
Jedliście w milczeniu od czasu do czasu patrząc na siebie. Około 15 przypomniałaś sobie że miałaś jechać do schroniska, ale i tak byś już nie zdążyła bo zaraz je zamykali. 
- Niall, poszedł byś ze mną jutro do schroniska ? 
- Oczywiście, przyjadę po ciebie o 13.
- Hmm .. może teraz pójdziemy popływać ? - Przypomniałaś sobie o tym wielkim basenie.
Przebrałaś się w strój i pobiegłaś do Nialla. Pływaliście razem doyć długo i poszliście położyć się na leżaki.
- Bardzo cię lubię ... - Powiedział Niall rumieniąc się.
- Też cię lubie. - Usmiechnęłaś się i patrzyłaś przez szyby na dwór na którym padał deszcz. Cieszyłaś się że basen jest na zadaszonym taranie. Gorzej by było gdyby był na zewnątrz. 
Siedzieliście tak chwilę jeszcze tracąc poczucie czasu. Niall poszedł się ubrać a ty weszłaś na laptopa i zaczęłaś słuchać Little Think. Niall wszedł do pokoju i widząc cię słuchającą tej piosenki przysiadł się obok i siedzieliście tak do końca piosenki.
- Jesteś śliczna. - Niall powiedział to po polsku, a ty nie dowierzając w to przytuliłaś chłopaka. 
Potem było już na tylę późno że pożegnałaś się z Niallem, który pojechał do swojego domu.
Wtedy zadzwonił do ciebie Harry.
- O, cześć Harry, co słychać ? - Zapytałaś.
- Chcemy wyskoczyć do klubu z chłopakami jutro, pójdziesz z nami ? - Spytał Styles.
- Z miłą chęcią.
- W takim razie przyjadę po ciebie około 19 dobrze ? 
- Dobrze, będe czekać. - Posłałaś mu buziaki do telefomu i rozłączyłaś się.
Poszlaś na górę do pokoju i położyłaś się na łóżku. Rozmyślałaś o tym wszystkim i dalej nie dochodziło do ciebie to, że znasz cały zespół One Direction. Zapomniałaś już o tym jak zachwowyał się Niall na początku gdy go poznałaś. Okazał się zupełnie inny gdy byłaś z nim sam na sam. 
Poszłaś do łazienki i wykąpałaś się. W szlafroku wyszłaś do salonu gdzie usłyszałaś że ktoś rozmawiając wchodzi do domu. W drzwiach zobaczyłaś tate wchodzącego do domu z Loius'em.
- OO, hej Lou !
- Cześć [T.I] - Powiedział z uśmiechem Louis.
Zastanawiało cię to czemu Louis przyszedł do twojego domu tak późno. 
- Sory że jestem tak ubrana, ale wiesz ..
- Nie przeszkadza mi to - Powiedział z błyskiem w oku.
- Ja idę spać, nie siedźcie za długo. - Powiedział tata i wszedł do swojej sypialni.
Powiedziałaś do Louis'a abyście poszli do twojego pokoju. Usiedliście na łóżku.
- No więc co cię tu sprowadza o tej godzinie ? 
- Uhmm .. Nie mogłem spać, więc pomyślalem że wpadne. Wiesz że niedługo mamy trasę koncertową prawda ?
- Coś słyszałam o tej tracie, a co ?
- Wiem że to dziwne, ale nie chciałabyć pojechać tam razem z nami ? Z całym zespołem ?



Jeszcze raz proszę o komentowanie ...

niedziela, 20 stycznia 2013

Ważne !!

Chciałam tylko powiedzieć i poprosić was żebyście komentowali moje imaginy, mówili co jest w nich nie tak i co wam się w nich podoba. Tak więc prosze, komentujcie bo to dla mnie bardzo ważne wtedy wiem że jest sens pisać dla kogoś tego bloga.

Rozdział 6

Rozdział 6


Wstałaś około 10 i powoli zeszłaś do jadalni.
- Jak tam pierwsza noc w nowym domu ? - Zapytał tata zalewając wodą kawę.
- A dobrze. - Odpowiedziałaś ziewając.
- Może jesteś głodna ? 
- Uhmm .. no trochę.
- Ok, zrobię tosty.
Usiadłaś na krześle i wpatrywałaś się w tatę przygotowującego tosty. Po kilku minutach tosty były gotowe i oboje zaczęliście jeść.
- Chciałbym cię oprowadzić trochę po mieście, ale niestety dziś mam dużo pracy ...
- Nie szkodzi. Zayn mnie oprowadzi. - Tata spojrzał na ciebie znacząco. 
- Polubiłaś ich ?
- Są fajni.
Gdy zjadłaś poszłaś na górę, zastanawiając się w co się ubrać. Zdecydowałaś że założysz białe spodnie, czarną bluzkę i biały sweterek. Włosy jak zawsze wyprostowałaś. Gdy byłaś już w pełni ogarnięta, poszłaś do pokoju i wyjęłaś z torby laptopa. Podłączyłaś internet i zalogowałaś się na tt. Przeglądając go, zauważyłaś że zbliża się 13. Wyłączyłaś laptopa, i ostatni raz poszłaś przeczesać włosy i w tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Pobiegłaś po schodach i znalazłaś się przy drzwiach. Otworzyłaś je i zobaczyłaś w nich Malika.
Podszedł do ciebie i dał ci całusa w policzek. Nie mogłaś w to uwierzyć, prawdziwy Zayn Malik pocałował cię w polik .
Zarumieniłaś się lekko i wyszliście z domu.
- Więc gdzie chcesz iść najpierw ? - Zapytał Malik.
- Obojętnie ...
Chodziliście po mieście, Malik co chwile musiał dawać autografy jakimś dziewczynom co coraz bardziej cię denerwowało. Ale w końcu był gwiazdą i to była jego praca.
Po długim spacerze i rozmowach przysiedliście na ławce, milczeliście. W końcu Malik się odezwał.
- Nie wiem co wtedy na początku stało się z Niall'em. Zazwyczaj jest normalny na tych bankietach.
- Nic nie szkodzi. Przecież miał prawo mieć zły humor.
- Wydaje mi się że to nie jego humorki. Zachowywał się tak od kiedy zobaczył ciebie prawda ?
- Czyli to moja wina tak ?
- Nie, nic takiego nie mówię, po prostu nie wiem czemu on taki jest. Przecież na basenie gdy ze mną gadał, był też taki ,,oschły,,. ale potem gdy robiłaś naleśniki był normalny, jakby próbował się z czymś oswoić.
- To glupie. Może po prostu miał zły dzień i tyle. Jesteś głodny ?
- Tak, niedaleko tu jest Nandos. Może skoczymy tam ?
- Ok, chodź.
Poszliście więc do Nandos, gdy weszliście do środka zobaczyliście siedzącego samotnie Niall'a.
- Możemy się przysiąść ? - Zapytał go Zayn.
Blondyn podniósł na was wzrok, i pokiwał twierdząco głową.
Jedliście w milczeniu. Ciszę przerwał Niall.
- Przepraszam za wczoraj, nie czułem się najlepiej.
- Nic się nie stało, jeszcze nie jeden taki bankiet przed nami prawda ?
- No tak. A w ogóle słyszałem że tym razem bankiet będzie u Zayn'a.
- Ma być za tydzień. - Powiedział Zayn. - Przyjdziesz ? - Zwrócił się  do ciebie.
- Jeśli nie będę wam przeszkadzać ...
- Ty nigdy nie będziesz nam przeszkadzać ! 
Potem jedząc rozmawialiście o wszystkim i o niczym.
Gdy zjedliście, Niall poszedł w swoją strone, a ty i Zayn spacerowaliście sobie jeszcze dobre dwie godziny.
Potem Zayn powoli odprowadzał cię do domu. Kiedy znaleźliście się przed twoim nowym domem, Zayn złapał cię w talii i pocałował w usta.
Zarumieniona pożegnałaś się i wskoczyłaś do mieszkania. Cała w skowronkach pobiegłaś przywitać się z tatą, jednak ten już spał. Napuściłaś więc wody do wanny i położyłaś obok na umywalce telefon. Zanurzyłaś się w wodzie gdy przyszedł do ciebie sms.

Dziękuje ci [T.I] za ten dzień, jesteś na prawdę fajna. Kiedy powtórka ? hehe. xx

Odpisałaś Zayn'owi i dopiero teraz zauważyłaś że wczoraj w nocy odpisał ci Niall. Napisał : 

Może spotkamy się pojutrze ? A, i przepraszam za moje zachowanie, miałem zły dzień. 

Skoro napisał ci to wczoraj, czyli że spotkać się chce jutro. Odpisałaś żeby przyjechał po ciebie o 14, przeprosiłaś za to że tak długo nie odpisywałaś i napisałaś żeby już nie przepraszał za ten bankiet. Wyszłaś z wody i opatuliłaś się ręcznikiem. Potem jeszcze chwilę oglądałaś telewizje, a później poszłaś spać.
//
Chcecie kolejną część ? Jeśli tak, to komentować. Może napiszę ją jeszcze dziś, jeśli będzie chociaż jeden komentarz. 

piątek, 18 stycznia 2013

Rozdział 5

Rozdział 5



- Może dałabyś się umówić na jakiś spacer jutro ? - Odezwał się Zayn.
Wszyscy spojrzeli na niego, a ty powiedziałaś :
- No jasne, z chęcią.
- Przyjadę po ciebie o 13 dobrze ?
- Okok.
Tak mijał wam wieczór, podaliście sobie numery telefonów, rozmawialiście, wygłupialiście się, śmialiście, aż w końcu chłopcy pojechali do swoich domów.
Tata sprzątał po bankiecie, a ty poszłaś się wykąpać. Napuściłaś gorącej wody do wanny i zatopiłaś się w niej. Trudno było ci uwierzyć że poznałaś cały zespół One Direction, do tego jeszcze Zayn zaprosił cię na spacer ! Czułaś się jak w niebie. Umyłaś włosy, i leżałaś jeszcze w wodzie dosyć długo, aż w końcu ścierpnięta skóra zaczęła ci dokuczać. Położyłaś się w wygodnym łóżku, opatulając się nową pościelą, która pachniała jeszcze sklepem.
Rozmyślałaś jeszcze o Zayn'ie, jak jutro powinnaś się ubrać, i w ogóle o jutrzejszym dniu. Spojrzałaś na telefon, dostałaś 6 sms.
1 od mamy.

Dzwoniłam do taty, mam nadzieje że nie gniewasz się na mnie, nie rozumiem czemu wyjechałaś tak od razu, mogłabyś wrócić do domu ? 

Nie odpisałaś jej, czytałaś kolejnego, był on od Harry'ego.

Dziękuje ci za ten wieczór. A i jeszcze jedno .. Chyba wpadłaś w oko Zayn'owi. Dobranoc. xx

Odpisałaś mu tylko ,,dobranoc,, i czytałaś kolejne. Następny był od Liam'a.

Musimy to jeszcze powtórzyć ! Dobranoc. xx

Napisałaś to samo co do Harry'ego i czytałaś sms od Louisa.

Wyścig w basenie udany, ale jestem zmęczony, następnym razem płyń troche szybciej, hehe, dobrej nocy. xx

Napisałaś że też życzysz mu dobrej nocy, i że następnym razem wygrasz. Kolejny od Zayna.

Pamiętaj że przyjadę po ciebie o 13, oprowadze cię po mieście. Śpij dobrze. xx.

Napisałaś że doskonale pamiętasz, i że z chęcią zwiedzisz z nim miasto. I ostatni od Niall'a.

Przepraszam że zachowywałem się na początku tak dziwnie, chyba wiem teraz co o mnie myślisz. Moglibyśmy się spotkać ? Dobranoc... xx.

Napisałaś że z chęcią się z nim spotkasz, i zapytałaś kiedy. Nie czekając na odpowiedź zasnęłaś. 


Rozdział 4

Rozdział 4


- Przyjechałaś tu na zawsze ? - Zapytał.
Roznosiły cię emocje, ale nie mogłaś wystraszyć chłopaka, zawsze marzyłaś żeby go poznać.
- Chyba tak ... 
Patrzałaś na wchodzących do domu rodziców Zayn'a, wraz z samym Malikiem. Oczy błyskały ci z zadowolenia. Nie ukrywasz że z całego zespołu (chociaż kochałaś ich wszystkich) podobał ci się Zayn. 
Chłopak wszedł dumnie do domu, jakby znając już tu każdy kąt, patrzałaś na chłopaka jak w obrazek, Harry widząc to powiedział :
- Umhh .. ślinka ci cieknie .. - I nonszalancko udawał że ociera sobie śline z ust.
- Wcale nie ! - Zaczęłaś się śmiać. Śmiałaś się tak głośno że Zayn zrobił zdziwioną minę, jakby myślał że śmiejesz się z niego. 
Ogarnęłaś się szybko i przywitałaś się z Zayn'em.
- Hej jestem [T.I] ...
- Witaj śliczna .. - Zayn widocznie oczarowany był tobą, a Harry jakby zrobił się troche zazdrosny.
Nie wiedziałaś o co miałby być zazdrosny. Przecież znasz go dopiero 30 minut .. może nawet mniej.
Potem kolejny raz usłyszałaś dzwonek do drzwi. Rodzice Liam'a i Louis'a przyszli równocześnie. Liam i Louis wpadli za nimi. 
Rozmawialiście w twoim pokoju o tym z jakiego miasta jesteś, jak tam jest, czemu się przeprowadziłaś, i wszystkie oczy były zwrócone cały czas na ciebie.
I wtedy kolejny raz dzwonek do drzwi. Wyszłaś z pokoju i z góry ze schodów obserwoałaś kto wchodzi. Najpierw rodzice, a potem on. Niall Horan. Lubiałaś go , ale nie tak jak Zayna, ale coś cię do niego  przyciągało. Te jego oczy, błękitne .. Zeszłaś aby się przywitać. Chłopak tylko wybełkotał ciche ,,cześć,, i poszedł za tobą na góre.
Gdy weszliście do pokoju chłopcy nawalali się poduszkami, jak małe dzieci. Zawsze myślałaś że oni nie zachowują się tak naprawde, myślałaś że są inni, że zachowują sie jak nadęte gwiazdy.
Chłopcy widząc cię schowali za siebie poduszki i udawali niewinne dzieci. Zaśmiałaś się i przesunęłaś się by Nialler mógł przejść. Usiadł na łóżku i wpatrywał się w ciebie. 
- To może idziemy popływać ? - Zapytałaś. Wcześniej tata pokazywał ci wielki basen, i teraz miałaś szanse go wykorzystać. 
- Taaaak ! - Wrzeszczał Lou.
Zaśmiałaś się i wyciągnęłaś z szafki w której śmierdziało nowością stój kąpielowy.
- Idę się przebrać ..
- Jak chcesz mogę ci pomóc ! - Zawołał Harry.
Zaśmiałaś się i weszłaś do łazienki.
Przebrałaś się w czerwono-czarny strój i wyszłaś do chłopców w szlafroku. W pokoju ich nie było. Przypominając sobie drogę do basenu wyszłaś na taras.
Skakali jak małe dzieci i bawili się w wodzie. Niall już też troche się oswoił.
Wszyscy zwrócili oczy na ciebie gdy ściągałaś szlafrok. Usmiechnęłaś sie i powoli weszłaś do wody. 
- Ejej [T.I] ścigamy się ? - Krzyknął Louis i przygotowywał się do startu.
- Chcesz przegrać ? - Odkrzyknęłaś.
- Gotowi ? ... 1 ... 2 ... 7 ... ! - Odliczał Harry.
Zaśmiałaś się i zaczęłaś szybo płynąć.
Lou wyprzedzajac się szybko wygrał, i złapał cię w pasie, podnosząc nad wode.
Śmieliście się.
- Zayn, Niall a wy czemu tak siedzicie ? 
- Zayn nie lubi wody. - Powiedział Niall.
- Mhm .. Ok, jesteście głodni ? Może pójdziemy coś zjeść ?
- Zawsze i wszędzie ! - Wykrzyczał Niall szczęśliwie.
Mimo że na początku był dziwny, teraz zachowywał się normalnie.
Poszliście do kuchni robić naleśniki, to znaczy oni siedzieli na krzesłach a ty robiłaś. W drugim pokoju było słychać jak wszyscy rodzice grają w pokera.
Kiedy zrobiłaś całą stertę naleśników wszyscy zasiedliście do stołu.
Wtedy Zayn powiedział :
- ...
/
Chcecie dalej ? ;*

Rozdział 3


Rozdział 3


- Nic, tak pytam. Często spotykam się z ich rodzicami na bankietach.
- Z nimi samymi też ?
- Też czasem, przygotowywuję często bankiety w domu i zapraszam ich rodziców na partyjkę w pokera, a chłopcy przychodzą też i często pływają w basenie.
Teraz tata zachowywał się jak prawdziwy bogacz. Ogólnie bardzo zmienił się z wyglądu. Trochę przytył, uznałaś, ale nie przeszkadzało ci to ani trochę. Wcześniej zawsze chodził w normalnych dżinsach i jakiejś koszulce, a teraz w czarnym garniturze. Wyglądał  tak oficjalnie. Wcześniej troche długie włosy, teraz bardzo którkie. Inny facet.
Weszliście do domu. Było tam przecudownie. Wszystkie pokoje były czymś zapełnione. Jeden był pusty, ale nie dosłownie. Stało tam łóżko, ciemno fioletowe, meble biało fiolefowe i ściany pomalowane na jasny fiolet. Jasna ściana była pomalowana na ciemny.
Twój ulubiony kolor.
- A to pokój dla ciebie. - Powiedział tata. - Rozgość się a potem oprowadze cię po całym domu i pokaże łazienkę.
Wyszedł zostawiając cię samą, rzuciłas się na łóżko a potem zaczęłaś się rozpakowywać. Po pół godzinie przyszedł do ciebie tata.
- Zapomniałem ci cos powiedzieć. Pamiętasz jak mówiłem ci o tych bankietach ? Właśnie dziś odbędzie się taki u nas, przepraszam że tak późno ci mówie, ale wszyscy będą tu za jakąś godzine.
- Chłopcy też ? - Zrobiłaś wielkie oczy.
- Tak.
Zaczęłaś piszczeć i skakać po łóżku, tata patrzał na ciebie jak na debilke a ty próbowałaś opanować emocje. Zaczęłaś przepierać w ciuchach.
- Matko, w co ja mam się ubrać ?! A na przykład jak przychodzi ubrany Harry ?
- Umm ... Normalne spodnie, koszulka ... Tak normalnie, jak zawsze.
- Czyli mam się nie ubierać w oficjalną sukienkę ?
Tata zaśmiał się, wybełkotał jakieś ,,nie,, i wyszedł nadal się śmiejąc.
Po chwili jednak wrócił mówiąc :
- No więc chodź, oprowadzę cie tu trochę.
Oprowadzał cię chwile, pokazał ci własną łazienkę i ręczniki.
Wszystko było przygotowane na twój przyjazd. Wydawało ci się albo miał tu jakieś pokojówki. Zaczęłaś się śmiać.
- Tato, wiem że to dziwnie zabrzmi, ale wydaje mi sie że masz tu pokojówki.
- Ahh tak, przychodzi tu zawsze w soboty ... Wykąp się, ogarniaj czy co tam robi młodzież. Ja idę dokończyć stół na bankiet.
Zamknął drzwi a ty nie wierzyłaś w to wszystko. 
Umyłaś się szybko, pobiegłaś do pokoju po suszarkę i zaczęłaś suszyć włosy, potem prostować. Ubrałaś się w obcisłe rurki i luźną  czarną bluzkę z rysunkiem niby to psa, niby to sarenki i z rękawami do łokci.
Byłaś już gotowa i rodziny chłopców z 1D zaczęli się schodzić, oczywiście z chłopcami. 
Pierwszy przyszedł Harry z rodziną.
Przywitałaś się z nimi wszystkimi i przechadzałaś się właśnie z Harry'm po domu. Styles przerwał ciszę mówiąc :
- ...
 /
Chciałam was jeszcze prosić abyście komentowali imaginy, bo nie wiem czy jest sens pisać je dalej ...

Rozdział 2

Rozdział 2


Na samą myśl że on mógł robić to z twoją mamą, chciało ci się wymiotować. Więc postanowione : do taty wyjeżdżasz już jutro.
Wyciągnęłaś z szafy dwie fioletowe walizki i zaczęłaś się pakować. 
Trochę ci to zajęło, ponieważ miałaś dużo ciuchów. Do innych toreb pakowałaś drobniejsze rzeczy takie jak na przykład kosmetyki, i takie duperelki.

~

Było już około 22, więc ubrałaś się i wyszłaś z psem. 
Przechadzałaś się po mieście i nagle ktoś cię zawołał.
- [T.I] !!
Zauważyłam  biegnącego do mnie Huberta.
- Kocham Cię [T.I] i postanowiłem że wyjadę z tobą.
- To chyba nie jest najlepszy pomysł ... - Kochałaś go ale twój tata nie darzył go szacunkiem, byli jak kot i pies, z chęcią by się pozabijali. 
- [T.I] ale tak po prostu chcesz wyjechać ? Zostawić mnie ?
- Nie mam innego wyjścia .. 
I odeszłaś, twoja mama nawet nie wiedziała że masz zamiar wyjechać już jutro. To dobrze, niech zajmie się swoim nowym facetem.
Wróciłaś do domu i weszłaś do prawie że pustego pokoju, to znaczy, meble i wszystko tam było, tylko że nie było tam już prawie ani jednej twojej rzeczy.
Z dziwnym uczuciem poszłaś spać.
Rano, kiedy jeszcze wszyscy spali, wzięłaś kartkę i długopis i napisałaś :

Mamo, zastanawiam się czy myślisz gdzie jestem. Nie mogłam już dłużej wytrzymać w tym domu, teraz będziesz go dzielić tylko z Markiem. Mam nadzieje że wam się ułoży, ale ja nie chcę mieć z nim nic wspólnego. Dobrze opiekuj się Brunem.

Ze łzami w oczach przylepiłaś karteczkę do lodówki i zadzwoniłaś po taxi. Ostatni raz pożegnałaś się z Brunem, który szczęśliwie machał ogonkiem.
Taxi podjechała, a ty zaczęłaś po cichu wyprowadzać walizki z domu.
Kiedy taxówkarz pomógł ci spakować walizki i weszłaś do auta.
- Więc gdzie panią zawieść ? 
- Na lotnisko. - Powiedziałam dumnie.
Na lotnisku wykupiłam bilet za prawie wszystkie pieniądze i pokazałaś paszport.
W samolocie usadowiłaś się wygodnie na siedzeniu i tylko czekałaś aż znajdziesz się w Londynie. Aż w końcu zobaczysz tate.
Na lotnisku wysiadłaś z samolotu, ciesząc się przyjazdem tutaj.
O nowym domy taty wiedziałaś tylko tyle że jest on bardzo duży, ponieważ twój tata założył tu dość dużą firmę.
Zeszłaś z pasów do lądowania i weszłaś do budynku po bagaże. Czekał już tam na ciebie tata. 
Wskoczyłaś mu w ramiona i po chwili wzięłaś bagaże.
- Stęskniłam się tato.
- Ja też, a teraz chodź, pokaże ci twój nowy dom.
Tata bardzo się zmienił - Pomyślałaś. 
Po około 30 minutach dojechałaś do wielkiej willi. Szczęka ci opadła.
- Nadal lubisz ten zespół One Direction ?
- Tak, a bo co ?

czwartek, 17 stycznia 2013

Rozdział 1

No więc będzie to dłuugie opowiadanie :3 mam nadzieje że sie spodoba.


Rozdział 1

Mieszkałaś z mamą i ojczymem, którego zbyt nie lubiłaś, czasem doprowadzał cię do szału, aż w końcu zdecydowałaś się przeprowadzić do ojca. Mama nie była zadowolona twoją decyzją, ale ojczym ...
- Hej tato ... Bo ty mieszkasz teraz w Londynie prawda ? - Mówiłaś przez telefon.
- Tak skarbie, a w ogóle chciałbym ci coś powiedzieć .. Chcę żebyś się do mnie przeprowadziła.
- Ja właśnie dzwonie w tej sprawie, nie miałbyś nic przeciwko ?
- No oczywiście że nie ! Mam dwie łazienki, do tego jeszcze jeden wolny pokój. A co na to mama ?
- Umhh .. Troche zła, ale ja nie wytrzymuje z ojczymem - To zdanie powiedziałaś szeptem aby nikt nie słyszał.
- No więc kiedy chcesz przyjechać ? - Radosnym tonem powiedział tata.
- Hmm .. może za jakiś tydzień ?
- Dobrze, zadzwonie za kilka dni.
- Okej, papa.
- Paa.
Rozłączyłaś się i padłaś na łóżko. Troche się bałaś bo nie za dobrze umiesz tamten język, od urodzenia mieszkalaś w Polsce, i uczyłaś sie troche w szkole, ale zawsze wychodziła ci 3 na koniec roku.
,,I co ja powiem Hubertowi ?,, Dopiero teraz przypomniało ci się że Hubert nie będzie zachwycony twoim wyjazdem, jesteś z nim od dobrego roku, i do tej pory nie mogliście bez siebie żyć.
Wzięłaś ponownie do ręki telefon i wbiłaś numer.
- Hej Hubert.
- O heej kochanie. - Odezwał się.
- Możemy się spotkać ? Dziś.
- Jesteś zdenerwowana ?
- Niee, tylko Ci się wydaje, to jak ?
- Dobrze wpadne po ciebie za pół godziny.
- Ok papa.
Wstałaś z łóżka, poszłaś do łazienki i ogarnęłaś włosy, to znaczy lekko je podprostowałaś, bo nie były aż tak bardzo kręcone. Spojrzałaś w lustro. Nie uważałaś się za brzydką. Długie jasne włosy, proste białe zęby, zgrabny nos, i oczy tak błękitne, że ludzie czasem myślą że są białe. 
Przebrałaś się w obcisłe spodnie, koszulę w czarno-czerwoną kratkę i koszulkę z królikiem. 
Umyłaś zęby i ktoś zapukał do drzwi.
- Mamo Wychodzee ! - Krzyknęłaś i utworzyłaś drzwi wejściowe. Od razu wpadłaś w obięcia Huberta który namiętnie pocałował cię, kiedy zamknęłaś drzwi.
Przechadzaliście się po parku i zaczęłaś temat wyjazdu.
- Bo wiesz, wyjeżdżam ...
Spojrzał na ciebie z uśmiechem. Stanęliście wpatrując się w siebie.
- Gdzie ? Kiedy wracasz ?
- Uhmm ... Jadę do Londynu. Do taty. Nie wrócę ... 
Łzy spływały ci po policzkach.
Hubert spojrzał groźnie na ciebie i po prostu odszedł, odszedł ze łzami w oczach.
Szlochając glośno wróciłaś do domu, pod drzwiami próbowałaś się z lekka ogarnąć, aby ojczym nie czepiał się znowu.
- Już jestem. 
- Co tak szybko ? - Wydarł się ojczym schodząc z mamy.
Byli na wpół rozebrani.
- Nienawidzę cie ! - Wydarłam się jeszcze głośniej i pobiegłam do pokoju, zamknęłam się na klucz i zadzwoniłam do jedynej osoby na której mogłam polegać.
- Tato, mogę przyjechać jutro ? 

Hmm.

Chciałam wam podziękować za to że wczoraj było aż 66 wejść ! Szkoda że nie 69 hehe ale trudno, hmm z kim wam napisać imagina ? :3

wtorek, 15 stycznia 2013

Ciekawostki o chłopcach z 1D ;)

Harry
 1#.  Uważa że Niall najlepiej przytula.
2#. On wymyślił nazwę zespołu ,,One Direction.
3#. Przed pójściem do X-Factora pracował w piekarni.
4#. Najbardziej kocha swoją mamę.
5#. Uważa,że posiadanie siostry jest dobre, bo uczy jak postępować z kobietami.
6#. Zawsze zjada obydwa batoniki w Twixie na raz,bo nie chce żeby któryś z nich był samotny.
7#. Podczas kręcenia klipu do What Makes You Beautiful,raz przypadkowo opluł Madison(dziewczyna która wystepuje w teledysku).
8#. Mówi że jego najgorszym nawykiem jest ciągłe chodzenie nago.
9#. Nie lubi dziewczyn które palą.W ogóle nie lubi gdy ktoś pali.
10#. Zwierzaki w domu: Chomik-Hamster, Królik-Roger oraz Kot-Dusty.


Niall 
1#. Jest fanem Justina Biebera,Demi Lovato i Baraca Obamy.
2#. Chodził do szkoły gdzie uczyli się wyłącznie chłopcy,więc nie wiedział jak zachowywać się wśród dziewczyn.
3#. Płakał najbardziej kiedy odpadli z X-Factora.
4#. Uwielbia jeść zwłaszcza w knajpie Nando’s.
5#. Kiedy miał poznać Justina Biebera chłopaki zamkneli go w dźwiękoszczelnym studio,bo ciągle darł się, jaki jest szczęśliwy.
6#. Naprawdę jest ciemnym brunetem tylko robi sobie blond pasemka.
7#. Przez sen opowiada o tym co wydarzyło się przez dzień.
8#. Zawsze jadł na lekcjach.
9#. Fani mówią mi że jestem piękny, ale nikt nigdy nie będzie tak piękny jak oni./ Niall 
10#. Miał wymyślonego przyjaciela o imieniu Michael.
11#. Lubi wkurzać Zayn’a śpiewaniem wszystkiego operowym głosem,raz kiedyś nawet oberwał przez to od niego.
12# Uwielbia swoje oczy.
13#. Imię wybrał mu brat Greg.
14#. Liam kupił mu na urodziny podobiznę Baracka Obamy wielkości prawdziwego człowieka. 
15#. Na mikrofonie do którego spiewa podczas koncertu ma flage swojego państwa Irlandi.


Zayn
1#. Jeśli nie byłby w zespole,uczył by w szkole języka angielskiego.
2#. .Ulubione hobby to rysowanie.
3#. Zawsze ma przy sobie małe lusterko.
4#. Pali papierosy jako jedyny w zespole.
5#. Fani nazywają go mamą chłopaków.
6#. Sądzi że nie ma lekarstwa na One Direction Infection (czyli na infekcję na 1D).
7#. Jest dumny ze swojej religii.
8#. Był w szkole bad boyem.Jego przyjaciele mówią,że wtedy nikt nie ośmielił się mu podskoczyć.
9#. Tak naprawde miał na imię Zain ale mu się nie podobało i zmienił sobie na Zayn.
10#. Uważa za niesamowite to,że 1D zaczynali karierę w Anglii,a teraz wie o nich cały świat.
11#. Potrafi mówić i pisać w języku arabskim.
12#. Jego ulubione powiedzonko to:vas happenin
13#.  Zwierzaki w domu:Psy-Boris,Puppy,Billy i Koty-Rolo i Tom.


Louis
1#. Nigdy nie chodzi w skarpetkach,nosi je tylko jeśli już naprawdę musi.
2#. Lubi nosić kolorowe spodnie,szelki i ubrania w paski.
3#. Jest najstarszy w zespole.
4#. Uwielbia chodzić na zakupy.
5#. Gdy się nudzi,zaczepia Harry’ego dopóki ten nie zareaguje.
6#. .„Czasem myślę że nie jestem normalny i każdego dnia robię się dziwniejszy i dziwniejszy.” - Lou
7#. Umie grać na pianinie.
8#. Nienawidzi być łaskotanym.
9#. Podczas nagrywania teledysku do What Makes You Beautiful jechał samochodem i zatrzymała ich policja ponieważ jechał za wolno.
10#. Mówi że jest złym kucharzem,ale ugotowałby coś dla swojej dziewczyny żeby być romantycznym.
11#. Lubi tylko surową marchewkę.
12#. Gdybym miał żyć jedną minutę,przytuliłbym tyle dziewczyn ile to byłoby możliwe.
13#. Śpiewa Harry’emu Brytyjski hymn żeby go obudzić.
14#. Raz przechadzał się z przyjacielem po Londynie w masce spider-mana i nikt go nie poznał.
15#. Zwierzaki w domu: Pies-Ted, Chomiki-Hammy, Eleanor i Kot-Molly.


Liam
1#. Wymawia życzenia zawsze o 11:11.
2#. Nienawidzi łyżek bardziej niż czegokolwiek,ale kiedyś powiedział,że użyłby ich gdyby jego dziewczyna o to poprosiła.
3#. Ma fobie na punckie łyżek od 10 lat.
4#. Fani nazywają go tatą chłopaków.
5#. Uwielbia Toy Story.
5#. Był w X-Factor w 2008 roku przeszedł do domów jurorskich ale nie dostał się do odcinków na żywo.Simon Cowell powiedział ze nie jest gotowy i żeby przyszedł za dwa lata i tak zrobił.
6#. Fani napisali 200 powodów dla których go kochają.Liam był wtedy w szoku.
7#. Jest uważany za najromantyczniejszego w zespole.
8#. Gdyby nie był piosenkarzem zostałby strażakiem lub nauczycielem wf.
9#. Kiedy przyszedł do X Factora planował śpiewać sam,ale potem poznał Zayn’a i obiecał,że kiedyś zaśpiewają razem.
10#. Sądzi że to Louis ma największy modowy zmysł ze wszystkich chłopaków.
11#. Danielle jest od niego starsza.
12#. Świetnie imituje głos Kermita Żaby.
13#. Urodził się trzy tygodnie za wcześnie.Do czwartego roku życia często przebywał w szpitalu bo jedna z jego nerek nie funkcjonowała tak dobrze jak druga i z tego powodu musiał dostawać zastrzyki ale dziś wszystko jest w porządku i obie nerki są zdrowe o czym Liam poinformował nas na twitterze 07.08.2012r
14#. Zwierzaki w domu: Psy-Brit, Zake i dwa żółwie-Boris, Archimedes.


One Direction
1#. Liam to „ten mądry”,Niall „ten zabawny”,Zayn „ten próżny”,Louis „lider”,a Harry „ten od flirtu”.
2#. 11 minut po premierze singala What Makes You Beautiful,One Direction stało się numerem jeden w Anglii.
3#. Jeśli One Direction byliby zwięrzętami,Zayn byłby gorylem,Niall hieną,Louis lwem,Harry szympansem,
4#. Zanim wymyślono nazwę dla zespołu,Zayn proponował „Zayn and The Boys”,a Niall „Niall nad the potatoes”.
5#. Gdyby Liam mógł śpiewać jak jakaś gwiazda to chciałby głos Justina Timberlake’a, Niall wybrałby głos Michael’a Buble a Harry głos Chris’a Martin’a.
6#. Niall i Liam mają takie samo drugie imię-James.
7#. Louis i Niall łatwo się rumienią.
8#. Sprzedali więcej kopii singla What Makes You Beautiful niż Beatlesi ze swoim pierwszym singlem.
9#. Gdzie chłopaki lubią całować dziewczyny:Louis-czoło,Liam-policzek,Niall-nos,Zayn-usta,Harry-wokół szyi.
10#. What Makes You Beautiful było trzecim najszybciej sprzedającym się singlem w 2011 roku.
11#. Rodzice Niall’a,Louis’a i Harry’ego są rozwiedzeni.
12#. One Direction pobili 3 rekordy świata!!!
* Najszybciej wyprzedane bilety na trasę koncertową.
* Najlepiej sprzedająca się książka.
* W najkrótszym czasie zdobyli rzeszę fanów jeszcze przed ukończeniem 20 roku życia.
13#. Chłopcy mają bransoletki przyjaźni 
14#. Chłopaki jako postacie z bajek disney: Niall-Simba (Król Lew), Liam-Woody (Toy Story), Louis-Piotruś Pan, Harry-Tarzan, Zayn-Aladdyn.