Łączna liczba wyświetleń

sobota, 2 lutego 2013

Rozdział 16

Rozdział 16


- Harry jest w szpitalu ... - Powiedział Niall łamiącym głosem. - Potrącił go samochód. - Łzy napływały do oczu chłopaka. 
Jeszcze przed chwilą był na Harry'ego okropnie zdenerwowany, a teraz przejmował się jego zdrowiem bardzo mocno. 
- A ... a czy on ...  Żyje ? - Pytałaś.
- Żyje ale jest w bardzo ciężkim stanie.
- Jak to się mogło stać ?! Myślisz że to przeze mnie ?
- Niee, on przecież nie został potrącony przez ciebie.
- Ale na pewno był rozkojarzony, przez to co mu powiedziałam ! To przeze mnie ! - Łzy same cisnęły ci się do oczu a Niall próbował cię uspokoić. Po jakimś czasie udało mu się to.
- Musimy iść do domu Harry'ego, po jego rzeczy i zanieść je do szpitala. - Powiedział wstając z sofy.
- Nie mamy przecież klucza do jego domu. - Także wstałaś idąc za chłopakiem.
- Wiem gdzie trzyma klucz, chodźmy, pojedziemy taxi ?
Na myśl o samochodzie, miałaś mdłości, lecz zgodziłaś się. Po chwili Horan zadzwonił po taxi która miała zjawić się pod twoim domem za 10 minut.
Ubrałaś się więc, potem szukalaś kluczy. Niall cały czas stał koło drzwi patrząc czy taxi juz nie przyjechała.
Po chwili Niall zawołał mnie bym jż schodziła bo taxi się zbliża. Przypomniałaś sobie wtedy że klucze leżą na stole więc poibiegłaś po nie i poszłaś do Nialla.
~
Gdy  byliście już na miejscu, Niall wyciągnął spod doniczki klucz.
,,Jak w jakimś filmie,, - pomyślałaś.
Otworzył drzwi i od razu skierował się do jego sypialni.
 Ciągle wydawało ci się że to przez ciebie Harry leży w szpitalu w tak bardzo ciężkim stanie. Pomyślałaś że kiedy tylko loczek się obudzi to zapytasz czy to przez ciebie, chociaż byłaś prawie pewna.
Niall znalazł walizkę i zaczął pakować niemal ze wszystkie ciuchy loczka.
Potem poszłaś za nim do łazienki, pakował jakieś płyny do kompieli, szczoteczkę do zębów i do włosów.
Oczywiście gdy wszystko spakował zszedł do kuchni.
- Wszystko zgnije zanim on tu wróci, a przecież takie jedzenie nie może się zmarnować. - Po czym wziął się do pałaszowania wszystkiego co jest w lodówce.
Ściągnęłaś kurtkę, myśląc że troche to zajmie.
Kiedy zjadł już baaaardzo dużo stwierdził ze możemy jechać do szpitala. 
Ubrałaś się więc i pomogłaś mu z torbami.
Po chwili przyjechała taxi.
Spakowaliście torby, wsiadając do taxi.
- Myślisz że wyzdrowieje ? 
- Mam taką nadzieje. - Powiedział Niall ze smutkiem.
Gdy już taxi stanęła wyszliście i zaczęliście wyciągać walizkę i dwie torby. 
Kiedy tylko weszliście do szpitala zaatakował was tłum paparazzi.
- Czy wiesz kto jest sprawdzą tego zdarzenia ?
- Sądzisz że Harry Styles wyzdrowieje ?
- Co zrobicie z zaplanowaną już trasą ?
Zadawali miliony pytać a Niall ignorując ich z kamienną twarzą szedł przed siebie.
Doszliście w końcu do pierwszej pielęgniarki.
- Wie pani gdzie leży Harry Styles ? 
Pielęgniarka uśmiechnęła się lekko nie wiedząc co powiedzieć.
Po chwili milczenia powiedziała :
- ...
/
Chcecie dalej ? ;) 2 konetrarze i kolejna część !!

2 komentarze:

  1. ZAJEBISTE PISZESZ IMAGINY!!!!!! nie będe komentwała każdego bo nie mam możliwości z telefonu. Wiedz że czytam tego bloga i każdy twój post więc dodawaj sobie 1 komentarz więcej niby tak odemnie bo masz zajebisty blog . godny polecenia

    OdpowiedzUsuń