Niall /
Zwykła nastolatka, pragnąca kiedyś spotkać One Direction, to ty. To marzenie lada moment mogło się spełnić, ponieważ ty i twoja przyjaciółka Wiktoria, miałyście w planach wyjechać na wakacje do Londynu. Jako że ona jest już pełnoletnia (ona ma 19, ty 17 lat) mogłyście jechać tam same, bez nadzoru rodziców. Wszystko już zarezerwowane, zostało 18 dni do wyjazdu. Nie mogłaś się doczekać, jedziesz tam na całe 3 tygodnie !
Nigdy nie ukrywałaś że kochasz zespół One Direction, a zawłaszcza jednego członka : Nialla Horana. kiedy widziałaś go w telewizji, teledyskach i internecie, czułaś motylki w brzuchu.
*
Dziś dzień wyjazdu, cieszysz się bardzo i z radością pakujesz walizki do auta Wiktorii. W samolocie towarzyszy Ci twoja MP3, w której na okragło leci One Direction. Przyjaciółka wyrwała Cię z transu właśnie wtedy kiedy Niall śpiewał solówke.
- Koniec lotu zaraz ! Już prawie jesteśmy w Londynie ! - Powiedziała z radością Wiktoria
Pojechałyśmy taxówką do hotelu, i dostałyśmy kluczyk do naszego pokoju. Gdy weszłyśmy, położyłam walizki i rzuciłam się na miękkie łóżko. Rozpakowałyśmy się, przebrałyśmy się w mniej więcej takie same koszulki i szorty, i wyszłyśmy coś zjeść.
Miasto było przecudowne, wróciłyśmy do hotelu, gdy wyszłam spod prysznica, Wika wpadła na pomysł by iść do jakiegoś baru. Ogarnęłam się więc i ubrałam obcisłą czarną sukienkę, oraz czarne buty na szpilkach. Wyszłyśmy na miasto, było już bardzo ciemno. W clubie spodobał mi się jeden chłopak, dobrze mi się z nim rozmawiało, wymieniliśmy się numerami, wyszłam do toalety z nadzieją że kiedy wrócę, on będize tam na mnie czekał. Tak, czekał, ale z moją przyjaciółką na kolanach. Kiedy się obściskiwali, podeszłam do nich, strzeliłam kolesiowi placka i wyszłam z rozmazanym makijażem na miasto.
- Louis, uważaj ! - Usłyszałam i mocno przygrzmociłam w kogoś.
- Przepraszam - Wybełkotałam i chciałam iść dalej, nie patrząc nawet na osobę na którą weszłam.
Nagle poczułam czyjąś dłoń na moim ramieniu.
- Nic Ci się nie stało ? Louis głubku mówiłem żebyś uważał ! - Spojrzałam na osobę która złapała mnie za ramię, jak mogłam nie poznać tego głosu ? To Niall, ten Niall Horan.
- Nie, nic mi nie jest.
- Przecież widzę, że jesteś zapłakana, co się stało ? - Mówił Niall, Louis stał z uśmiechem na twarzy.
- W sumie to nic ...
- Jak chcesz, może pójdziesz z nami na spacer ?
Louis wtedy wydał cichy pisk podniecenia, co miałam robić ? zgodziłam się.
- Dobrze, macie może jakąś chusteczke ?
Louis wyciągnął chusteczke, chciałam ją wziąć, lecz Niall był szybszy, z chusteczką przybliżył się do mnie i zaczął ścierać delikatnie smugi od tuszu z moich policzków.
- Dziękuje - Wyszeptałam.
- Uuuuu, coś się kroi - Zawołał Louis i odskoczył kawałek dlaej, by uniknąć uderzenia Nialla. Zarumienił się troche, ja z resztą też. I poszliśmy we 3 na spacer.
- W sumie to nic ...
- Jak chcesz, może pójdziesz z nami na spacer ?
Louis wtedy wydał cichy pisk podniecenia, co miałam robić ? zgodziłam się.
- Dobrze, macie może jakąś chusteczke ?
Louis wyciągnął chusteczke, chciałam ją wziąć, lecz Niall był szybszy, z chusteczką przybliżył się do mnie i zaczął ścierać delikatnie smugi od tuszu z moich policzków.
- Dziękuje - Wyszeptałam.
- Uuuuu, coś się kroi - Zawołał Louis i odskoczył kawałek dlaej, by uniknąć uderzenia Nialla. Zarumienił się troche, ja z resztą też. I poszliśmy we 3 na spacer.
Dochodziła już prawie 23, więc poprosiłam chłopców żeby mnie odprowadzili.
- Odprowadzicie mnie ?
- No jasne - Powiedzieli jednocześnie.
Po drodze wyrwało mi się :
- Kurde nie chce mi się wracać dp tej pojeba... Wiktori ...
Niall podniósł na mnie swoje niebieskie oczy i zapytał :
- Więc o to chodzi ? - Taak.
Louisowi zabłyszczały oczy.
- A może przenocujesz u nas ?
- To chyba nie jest najlepszy pomysł ...
Niall i Louis zrobili miny urażonych dzieci. W końcu czego można chceć więcej ? Poznałam Nialla i Louisa, niczego więcej nie chciałam.
- No dobrze ...
Wtedy zaczęli skakać jak małe dzieci.
Dalej ? Jak będzie 5 komentarzy, dodam kolejne.
- Odprowadzicie mnie ?
- No jasne - Powiedzieli jednocześnie.
Po drodze wyrwało mi się :
- Kurde nie chce mi się wracać dp tej pojeba... Wiktori ...
Niall podniósł na mnie swoje niebieskie oczy i zapytał :
- Więc o to chodzi ? - Taak.
Louisowi zabłyszczały oczy.
- A może przenocujesz u nas ?
- To chyba nie jest najlepszy pomysł ...
Niall i Louis zrobili miny urażonych dzieci. W końcu czego można chceć więcej ? Poznałam Nialla i Louisa, niczego więcej nie chciałam.
- No dobrze ...
Wtedy zaczęli skakać jak małe dzieci.
Dalej ? Jak będzie 5 komentarzy, dodam kolejne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz