Rozdział 6
Wstałaś około 10 i powoli zeszłaś do jadalni.
- Jak tam pierwsza noc w nowym domu ? - Zapytał tata zalewając wodą kawę.
- A dobrze. - Odpowiedziałaś ziewając.
- Może jesteś głodna ?
- Uhmm .. no trochę.
- Ok, zrobię tosty.
Usiadłaś na krześle i wpatrywałaś się w tatę przygotowującego tosty. Po kilku minutach tosty były gotowe i oboje zaczęliście jeść.
- Chciałbym cię oprowadzić trochę po mieście, ale niestety dziś mam dużo pracy ...
- Nie szkodzi. Zayn mnie oprowadzi. - Tata spojrzał na ciebie znacząco.
- Polubiłaś ich ?
- Są fajni.
Gdy zjadłaś poszłaś na górę, zastanawiając się w co się ubrać. Zdecydowałaś że założysz białe spodnie, czarną bluzkę i biały sweterek. Włosy jak zawsze wyprostowałaś. Gdy byłaś już w pełni ogarnięta, poszłaś do pokoju i wyjęłaś z torby laptopa. Podłączyłaś internet i zalogowałaś się na tt. Przeglądając go, zauważyłaś że zbliża się 13. Wyłączyłaś laptopa, i ostatni raz poszłaś przeczesać włosy i w tym momencie zadzwonił dzwonek do drzwi. Pobiegłaś po schodach i znalazłaś się przy drzwiach. Otworzyłaś je i zobaczyłaś w nich Malika.
Podszedł do ciebie i dał ci całusa w policzek. Nie mogłaś w to uwierzyć, prawdziwy Zayn Malik pocałował cię w polik .
Zarumieniłaś się lekko i wyszliście z domu.
- Więc gdzie chcesz iść najpierw ? - Zapytał Malik.
- Obojętnie ...
Chodziliście po mieście, Malik co chwile musiał dawać autografy jakimś dziewczynom co coraz bardziej cię denerwowało. Ale w końcu był gwiazdą i to była jego praca.
Po długim spacerze i rozmowach przysiedliście na ławce, milczeliście. W końcu Malik się odezwał.
- Nie wiem co wtedy na początku stało się z Niall'em. Zazwyczaj jest normalny na tych bankietach.
- Nic nie szkodzi. Przecież miał prawo mieć zły humor.
- Wydaje mi się że to nie jego humorki. Zachowywał się tak od kiedy zobaczył ciebie prawda ?
- Czyli to moja wina tak ?
- Nie, nic takiego nie mówię, po prostu nie wiem czemu on taki jest. Przecież na basenie gdy ze mną gadał, był też taki ,,oschły,,. ale potem gdy robiłaś naleśniki był normalny, jakby próbował się z czymś oswoić.
- To glupie. Może po prostu miał zły dzień i tyle. Jesteś głodny ?
- Tak, niedaleko tu jest Nandos. Może skoczymy tam ?
- Ok, chodź.
Poszliście więc do Nandos, gdy weszliście do środka zobaczyliście siedzącego samotnie Niall'a.
- Możemy się przysiąść ? - Zapytał go Zayn.
Blondyn podniósł na was wzrok, i pokiwał twierdząco głową.
Jedliście w milczeniu. Ciszę przerwał Niall.
- Przepraszam za wczoraj, nie czułem się najlepiej.
- Nic się nie stało, jeszcze nie jeden taki bankiet przed nami prawda ?
- No tak. A w ogóle słyszałem że tym razem bankiet będzie u Zayn'a.
- Ma być za tydzień. - Powiedział Zayn. - Przyjdziesz ? - Zwrócił się do ciebie.
- Jeśli nie będę wam przeszkadzać ...
- Ty nigdy nie będziesz nam przeszkadzać !
Potem jedząc rozmawialiście o wszystkim i o niczym.
Gdy zjedliście, Niall poszedł w swoją strone, a ty i Zayn spacerowaliście sobie jeszcze dobre dwie godziny.
Potem Zayn powoli odprowadzał cię do domu. Kiedy znaleźliście się przed twoim nowym domem, Zayn złapał cię w talii i pocałował w usta.
Zarumieniona pożegnałaś się i wskoczyłaś do mieszkania. Cała w skowronkach pobiegłaś przywitać się z tatą, jednak ten już spał. Napuściłaś więc wody do wanny i położyłaś obok na umywalce telefon. Zanurzyłaś się w wodzie gdy przyszedł do ciebie sms.
Dziękuje ci [T.I] za ten dzień, jesteś na prawdę fajna. Kiedy powtórka ? hehe. xx
Odpisałaś Zayn'owi i dopiero teraz zauważyłaś że wczoraj w nocy odpisał ci Niall. Napisał :
Może spotkamy się pojutrze ? A, i przepraszam za moje zachowanie, miałem zły dzień.
Skoro napisał ci to wczoraj, czyli że spotkać się chce jutro. Odpisałaś żeby przyjechał po ciebie o 14, przeprosiłaś za to że tak długo nie odpisywałaś i napisałaś żeby już nie przepraszał za ten bankiet. Wyszłaś z wody i opatuliłaś się ręcznikiem. Potem jeszcze chwilę oglądałaś telewizje, a później poszłaś spać.
//
Chcecie kolejną część ? Jeśli tak, to komentować. Może napiszę ją jeszcze dziś, jeśli będzie chociaż jeden komentarz.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz