Łączna liczba wyświetleń

wtorek, 22 stycznia 2013

Rozdział 8


Rozdział 8


- O matko, ja nie wiem.. A co na to mój tata ?
- Jak już widziałaś spotkałem go po drodze, powiedział że to nawet dobry pomysł.
- Ale kiedy dokładnie wyjeżdżacie ?
- Za około dwa tygodnie.
- Zaskoczyłeś mnie tym. Ale pojadę z wami.
Lou ucieszył się i przytulił cię tak mocno że brakowało ci powietrza. Potem zaczął piszczeć jak małe dziecko. 
- A inni wiedzą ? - Zapytałaś.
- Niall jeszcze nie wie.
- Chyba powinniście mu o tym powiedzieć.
- Nie było go prawie cały dzień w domu ! Wiem tylko tyle że jak wychodził, był taki bardzo szczęśliwy. Tak jakby się zakochał. 
Zachichotałaś a Lou nie wiedząc o co chodzi uniósł brwi.
- Horan cały dzień był u mnie ! 
- Dlatego był taki szczęśliwy ... Wydaje mi się że mu się podobasz.
- Zgłupiałeś ? Ja ? Dobre żarty ...
- Serio !
Rozmawialiście jeszcze trochę, aż w końcu Louis stwierdził że już musi iść. Nalegałaś aby jeszcze został, jednak ten cię nie słuchał, ucałował cię w polik i wyszedł. Od razu potem poszłaś spać. 
~
Rano obudziłaś się troche nie wyspana, ale nie przeszkadzało ci to zbytnio. Nie mogłaś dalej uwierzyć że jedziesz w trasę z chłopakami. Wtedy bliżej się z nimi poznasz. Ogarnęłaś się w 30 minut i poszłaś zjeść śniadanie. Taty juz nie było.
Zrobiłaś sobie naleśniki i kiedy je zjadłaś, weszłaś na Twittera. Nagle zadzwonił do ciebie telefon. Pobiegłaś szybko po niego na górę i nie patrząc kto dzwoni odebrałaś.
- Cześć, to ja Niall.
- O hej !
- Dzwonie tak sobie, z nudów. O której po ciebie wpaść ?
- Hmm .. Możesz już teraz. Mi też się nudzi.
- Okok, będe za 10 minut. Papa.
Rozłączył się a ty opadłaś na kanapę. Dalej nie dochodziło do ciebie to że ich znasz. Cieszłyłaś sie bardzo. Gdy przyjdzie Horan, powiesz mu o pomyśle chłopaków.
Chwilę potem usłyszałaś dzwonek do drzwi. Gdy je otworzyłaś, Horan objął cię w talii i dał ci buziaka w usta. Zarumieniliście się oboje i weszliście do domu.
- Wiesz o tym pomyśle chłopaków ?
- Nie, jakim pomyśle ?
- No  więc za dwa tygodnie jedziecie w trasę prawda ?
- Tak, a co ?
- Chłopcy chcieli mnie zabrać.
- Jeej ! Tak strasznie się ciesze ! - Wykrzyczał Niall i wziął cię na ręce obracając sie w kółko.
 - Haha, ja też. Ale nie wiem czy nie będe wam tam zbytnio przeszkadzać ..
- No coś ty !
- Hmm .. Bo tak sobie myśle, że jak niedługo wyjeżdżamy, to nie będize miał sie kto opiekować zwierzakiem, bo tata od rana do wieczora jest w pracy. Pojedziesz ze mną po niego kiedy już przyjedziemy z trasy.
- Okej, to może pójdziemy do Nando's ? - Zapytał z nadzieją chłopak.
- Z tobą zawsze ! - Uśmiechnęłaś się i spojrzałaś w oczy chłopakowi.
Niall troche wstydliwie powiedział :
- ....

/

Chcecie kolejną część ? - Komentować !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz