Łączna liczba wyświetleń

środa, 9 stycznia 2013

Harry Rozdział 2


Harry /


- Cześć, moge wejść ?
- No jasne. - Weszłaś pod kołdrę, a chłopak usiadł na skraju łóżka. 
- To dziś rano ...
- Ten pocałunek ? 
- Taak... chyba się w tobie zakochałem.
Popatrzałaś na chłopaka z niedowierżeniem.
- Kocham Cię [T.I] ...
- Harry, ja też cię kocham. 
Przybliżył się do cieb ie i pocałował.
Odwzajemniłaś pocałunek.
Robiło się coraz namiętniej i namiętniej.

~

Obudziłaś się w ramionach loczka, w twojej sypialni. 
Kiedy Harry poczuł że zaczynasz się wiercić, obudził się, ucałował cię w czoło, i poszedł do swojego pokoju.
Gdy zgłodniałaś, zeszłaś na dół, by zrobić naleśniki. 
Wszyscy chłopcy, oprócz Harry'ego siedzieli na sofie i oglądali telewizje.
- Idę dziś na siłownie. Ktoś chętny do towarzystwa ?
- Ja mogę iść ! - Zawołał Harry schodzący ze schodów.
Podszedł do ciebię i objął wokół talii.
- Czy my o czymś nie wiemy ? - Powiedizał Zayn z uśmiechem.
- Widzę że moja jemioła zadziałała :D - Zaśmiał się Lou.
- Haha .. Dobrze no więc Harry idziesz na siłownie ze mną tak ?
- Tak, pójdę się spakować
~
Spakowałaś się, uczesałaś w warkocza i poszłaś do pokoju Harry'ego.

- Gotowy ? - powiedziałaś i uchyliłaś lekko drzwi.
- Tak, możemy iść.
Wyszliście z domu i Harry otworzył ci drzwi do samochodu.
Weszłaś na miejsce pasażera z przodu i czekałaś aż loczek wejdzie na miejsce kierowcy.
- Kocham Cię.
- Też Cię kocham Harry, już od dawna.
Chłopak uśmiechnął się.
Nie patrząc na droge zbliżył sie do ciebie i pocałował.
Na siłowni poszłaś przebrać się do damskiej a Harry do męskiej przebieralni.
Ubrałaś się w szare legginsy i luźną męską koszulkę. 
Poszłaś na bieżnie, na początku szłaś wolno, ale po chwili przyśpieszałaś.
Gdy Harry podnosił sobie ciężarki, do ciebie podszedł jakiś chłopak i patrzał jak biegasz.
- Zgrabna jesteś. - Powiedizał nieznajomy. - Kogoś mi przypominasz.
Uniosłaś wzrok na chłopaka, i zobaczyłaś to, czego obawiałaś się najbardziej.
Przed tobą stał twój były chłopak,  od którego uciekłaś, ponieważ cię bił, a nawet czasami zamykał w domu i nie chciał wypuścić.
- Teraz już wiem dokładnie kim jesteś. [T.I] - Twoje imie wymówił z wielkim naciskiem. 
- Co ty jeszcze ode mnie chcesz ?
Gdy Harry ujrzał że rozmawiasz z nieznajomym, podszedł do was.
- [T.I] wszystko dobrze ?
- Ttt... Tak.
- Oo widzę że teraz uwiodłaś sobię jakiegoś gwiazdora ? Uważaj na nią, jest groźna. 
 Kamil, bo tak nazywał się twój były, wpadł w niepochamowany śmiech.
- Powinieneś się leczyć .. - Wydukałaś. 
Kiedy Kamil przestał się śmiać powiedziałaś do Harry'ego :
- Może powinniśmy już iść ?
Harry złapał cię za ręke i chciał wyprowadzić z siłowni, ale za drugą złapał cie Kamil.
- Teraz nie uciekniesz mi tak szybko !
Styles odwrócił się.
- [T.I] o co tu chodzi ?
Teraz wyrwałaś dłoń z uścisku Kamila i ciągnęłaś Harry'ego.
Wszyscy przyglądali się całemu temu zajściu.
Dopiero wtedy przypomniałaś sobie, że jesteście w miejscu publicznym.
- Harry, wszystko ci wytłumacze ale nie tutaj, proszę.
Harold uległ i poszedł przebrać się do przebieralni, zostawiając cię samą z Kamilem.
Nie zwracając na niego uwagi, chciałaś odejść.
Kamil jeszcze zawołał do ciebie przez ramię.
- Wiem gdzie mieszkasz. Tak szybko mi nie uciekniesz. 
Szłaś dalej nie zważając na chłopaka.
Jeszcze zawołał , ale tym razem o wiele ciszej :
- Ciesz się że jesteśmy w miejscu publicznym.
Przestraszyłaś się i szybkim krokiem weszłaś do przebieralni.
~
Ze łzami w oczach opowiedziałaś o wszystkim Harry'emu, który słuchał Cię z uwagą. 
Gdy byliście już w domu, próbowałaś zapomnieć o całej tej sytułacji.
- Jak było na siłowni ? - Zapytał z uśmiechem Niall.
- Dobr...
Nie zdąrzyłaś dokończyć, kiedy coś mocno uderzyło o szybę i zbiło ją. Wtedy ...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz