Harry /
Od kiedy twoi rodzice umarli w pożarze, mieszkasz ze swoim kuzynem Zayn'em, i jego zespołem One Direction. Twoi rodzice nie żyją już dobre 7 lat, ale pamiętasz ich doskonale, w końcu gdy umarli miałaś już 12 lat. 5 miesięcy temu minęła 7 rocznica. Za tydzień święta Bożego Narodzenia, ale dla Ciebie to po prostu kolejny dzień bez rodziców. Tęskniłaś za nimi bardzo.
Jako że mieszkałaś z piątką chłopców, którzy non-stop Cię rozśmieszali, było ci smutno. Jak co rano wyszłaś z pokoju, i zeszłaś na dół, gdzie wszyscy krzątali, robili świąteczne porządki i tak dalej.
Nie ukrywasz że z całego zespołu podobał ci się najbardziej Harry, ten słodki zielonooki loczek.
- Może w czymś wam pomóc ?
- Pomóż Harry'emu wieszać ozdoby, bo co chwile albo coś zbija albo gubi.
Podeszłaś do loczka, i wzięłaś od niego połowę ozdobek. Wtedy Louis podbiegł do was i zawiesił nad wami jemiołę.
- Spadaj Lou, nie będe się całować !
- No ej [T.I] każdy z nas się już z kimś całował, tylko nie ty i Harry, więc na co czekacie ?!
Popatrzałaś na loczka, widać ze mu się to podobało, z resztą tobie też. Uległaś i przybliżylaś się do Styles'a, on pocałował cię a ty odwzajemniłaś pocałunek.
Nie wiadomo dlaczego , ale cała czwórka zaczęła bić wam brawa.
Zarumieniłaś sie i powiedziałaś :
- Dobra, koniec tego dobrego, idę się ubrać.
Wchodząc po schodach zobaczyłaś że Harry dalej stoi w takiej samej pozycji i wpatruje się w ciebie.
Wydawało ci się że powoli zakochujesz się w chłopaku.
Ale czy on w tobie ?
~
Minął tydzień.
Dzisiaj Boże Narodzenie.
Wszyscy chłopcy poszli świętować z rodzinami, ja poszłam na święta do cioci i wujka ( rodzice Liam'a).
O 22.30 ja, Liam, Zayn, Harry, Louis i Niall mieliśmy wyprawić sobie taką małą Wigilię w domu.
~
Siedzicie przy stole i czas na prezenty.
Dałaś już wszystkim oprócz Harry'ego, podchodzisz do niego i wręczasz piękny srebrny zegarek, a on tobie także srebrny naszyjnik.
Rzuciłaś mu się w ramiona bo zawsze o takim marzyłaś.
Wszyscy juz poszli spać.
Gdy chciałaś położyć się do łóżka, do pokoju wszedł Harry i powiedział : ...
Przepraszam że tak krótko, ale jestem zmęczona, jutro dodam kolejną część ; *
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz