Łączna liczba wyświetleń

piątek, 18 stycznia 2013

Rozdział 2

Rozdział 2


Na samą myśl że on mógł robić to z twoją mamą, chciało ci się wymiotować. Więc postanowione : do taty wyjeżdżasz już jutro.
Wyciągnęłaś z szafy dwie fioletowe walizki i zaczęłaś się pakować. 
Trochę ci to zajęło, ponieważ miałaś dużo ciuchów. Do innych toreb pakowałaś drobniejsze rzeczy takie jak na przykład kosmetyki, i takie duperelki.

~

Było już około 22, więc ubrałaś się i wyszłaś z psem. 
Przechadzałaś się po mieście i nagle ktoś cię zawołał.
- [T.I] !!
Zauważyłam  biegnącego do mnie Huberta.
- Kocham Cię [T.I] i postanowiłem że wyjadę z tobą.
- To chyba nie jest najlepszy pomysł ... - Kochałaś go ale twój tata nie darzył go szacunkiem, byli jak kot i pies, z chęcią by się pozabijali. 
- [T.I] ale tak po prostu chcesz wyjechać ? Zostawić mnie ?
- Nie mam innego wyjścia .. 
I odeszłaś, twoja mama nawet nie wiedziała że masz zamiar wyjechać już jutro. To dobrze, niech zajmie się swoim nowym facetem.
Wróciłaś do domu i weszłaś do prawie że pustego pokoju, to znaczy, meble i wszystko tam było, tylko że nie było tam już prawie ani jednej twojej rzeczy.
Z dziwnym uczuciem poszłaś spać.
Rano, kiedy jeszcze wszyscy spali, wzięłaś kartkę i długopis i napisałaś :

Mamo, zastanawiam się czy myślisz gdzie jestem. Nie mogłam już dłużej wytrzymać w tym domu, teraz będziesz go dzielić tylko z Markiem. Mam nadzieje że wam się ułoży, ale ja nie chcę mieć z nim nic wspólnego. Dobrze opiekuj się Brunem.

Ze łzami w oczach przylepiłaś karteczkę do lodówki i zadzwoniłaś po taxi. Ostatni raz pożegnałaś się z Brunem, który szczęśliwie machał ogonkiem.
Taxi podjechała, a ty zaczęłaś po cichu wyprowadzać walizki z domu.
Kiedy taxówkarz pomógł ci spakować walizki i weszłaś do auta.
- Więc gdzie panią zawieść ? 
- Na lotnisko. - Powiedziałam dumnie.
Na lotnisku wykupiłam bilet za prawie wszystkie pieniądze i pokazałaś paszport.
W samolocie usadowiłaś się wygodnie na siedzeniu i tylko czekałaś aż znajdziesz się w Londynie. Aż w końcu zobaczysz tate.
Na lotnisku wysiadłaś z samolotu, ciesząc się przyjazdem tutaj.
O nowym domy taty wiedziałaś tylko tyle że jest on bardzo duży, ponieważ twój tata założył tu dość dużą firmę.
Zeszłaś z pasów do lądowania i weszłaś do budynku po bagaże. Czekał już tam na ciebie tata. 
Wskoczyłaś mu w ramiona i po chwili wzięłaś bagaże.
- Stęskniłam się tato.
- Ja też, a teraz chodź, pokaże ci twój nowy dom.
Tata bardzo się zmienił - Pomyślałaś. 
Po około 30 minutach dojechałaś do wielkiej willi. Szczęka ci opadła.
- Nadal lubisz ten zespół One Direction ?
- Tak, a bo co ?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz