Rozdział 7
Rano wstałaś cały czas myśląc o Zayn'ie. Mimo że znałaś go tak krótko, zaczynałaś czuć do niego coś więcej niż tylko koleżeństwo. Patrząc na zegarek swierdziłaś że masz jeszcze dużo czasu na to aby przygtować się do wyjścia z Niall'em. Poszłaś więc na dół gdzie przebywał tata. Przywiał się z tobą i kazał usiąść na krześle.
- Wiem jak bardzo lubisz zwierzęta, więc pomyślałem że może chciałabyś mieć jakiegoś pieska lub kotka ? - Powiedział z uśmiechem na twarzy tata.
Zapiszczałaś ze szczęścia i spytałaś czy jest gdzieś w pobliżu jakieś schronisko.
Gdy tata wychodził już do pracy zostawił ci pieniądze na zwierzę i na różne akcesoria dla niego. Widząc że jest już prawie 12 poszłaś do łazienki wziąć szybką kąpiel. Wysuszyłaś włosy splątując je w kucyka i ubrałaś się w czarne spodnie i czarno czerwoną koszulę w kratkę. Zbliżała się zima, więc dobrałaś do tego twoją ulubioną czerwoną kurtkę. Położyłaś ją w przedpokoju i poszłaś umyć zęby. Było okoły 13:30 więc usiadłaś na kanapie i włączyłaś telewizor. Myślałaś nad tym, jakie zwierze dokładnie chcesz. Czy to będzie kot, pies czy może jeszcze coś innego ?
Siedząc tak zamyślona straciłaś poczucie czasu gdy usłyszałaś dzwonek do drzwi. Podbiegłaś i wpuściłaś do domu Niall'a. Wiatr tak przewiał mu włosy, że na początku go nie poznałaś. Pocałował cię w policzek i wszedł.
- No więc gdzie pójdziemy ? - Zapytał siadając na kanapę.
- Chciałabym iść do schroniska. Jest tu jakieś w pobliżu ?
- Jest jedno schronisko. Jakieś 20 minut drogi.
- A może najpierw coś zjemy ? - Gdy to powiedziałaś oczy Niallera zabłysły.
- No oczywiście !
- Znasz jakieś dobre przepisy ? Nie jestem za dobra w gotowaniu.
Siedzieliście tak obok siebie wymyślając różne potrawy gdyż w końcu zdecydowaliście się na jajecznicę. Podeszłaś do lodówki i wyciągnęłaś kilka jajek.
Robiłaś jajecznicę, czując na sobie wzrok Nialla. Gdy się odwracałaś by coś powiedzieć on od razu odwracał wzrok, udając że wcale się nie patrzy. Lubiałaś bardzo tego blondyna z nieziemsko pięknymi oczami. Wpatrywaliście się chwilę w siebie gdy zaczęło śmierdzieć spalaną jajecznicą. Zdjęłaś ją szybko z gazu i uśmiechnęłaś się do Horana.
Jedliście w milczeniu od czasu do czasu patrząc na siebie. Około 15 przypomniałaś sobie że miałaś jechać do schroniska, ale i tak byś już nie zdążyła bo zaraz je zamykali.
- Niall, poszedł byś ze mną jutro do schroniska ?
- Oczywiście, przyjadę po ciebie o 13.
- Hmm .. może teraz pójdziemy popływać ? - Przypomniałaś sobie o tym wielkim basenie.
Przebrałaś się w strój i pobiegłaś do Nialla. Pływaliście razem doyć długo i poszliście położyć się na leżaki.
- Bardzo cię lubię ... - Powiedział Niall rumieniąc się.
- Też cię lubie. - Usmiechnęłaś się i patrzyłaś przez szyby na dwór na którym padał deszcz. Cieszyłaś się że basen jest na zadaszonym taranie. Gorzej by było gdyby był na zewnątrz.
Siedzieliście tak chwilę jeszcze tracąc poczucie czasu. Niall poszedł się ubrać a ty weszłaś na laptopa i zaczęłaś słuchać Little Think. Niall wszedł do pokoju i widząc cię słuchającą tej piosenki przysiadł się obok i siedzieliście tak do końca piosenki.
- Jesteś śliczna. - Niall powiedział to po polsku, a ty nie dowierzając w to przytuliłaś chłopaka.
Potem było już na tylę późno że pożegnałaś się z Niallem, który pojechał do swojego domu.
Wtedy zadzwonił do ciebie Harry.
- O, cześć Harry, co słychać ? - Zapytałaś.
- Chcemy wyskoczyć do klubu z chłopakami jutro, pójdziesz z nami ? - Spytał Styles.
- Z miłą chęcią.
- W takim razie przyjadę po ciebie około 19 dobrze ?
- Dobrze, będe czekać. - Posłałaś mu buziaki do telefomu i rozłączyłaś się.
Poszlaś na górę do pokoju i położyłaś się na łóżku. Rozmyślałaś o tym wszystkim i dalej nie dochodziło do ciebie to, że znasz cały zespół One Direction. Zapomniałaś już o tym jak zachwowyał się Niall na początku gdy go poznałaś. Okazał się zupełnie inny gdy byłaś z nim sam na sam.
Poszłaś do łazienki i wykąpałaś się. W szlafroku wyszłaś do salonu gdzie usłyszałaś że ktoś rozmawiając wchodzi do domu. W drzwiach zobaczyłaś tate wchodzącego do domu z Loius'em.
- OO, hej Lou !
- Cześć [T.I] - Powiedział z uśmiechem Louis.
Zastanawiało cię to czemu Louis przyszedł do twojego domu tak późno.
- Sory że jestem tak ubrana, ale wiesz ..
- Nie przeszkadza mi to - Powiedział z błyskiem w oku.
- Ja idę spać, nie siedźcie za długo. - Powiedział tata i wszedł do swojej sypialni.
Powiedziałaś do Louis'a abyście poszli do twojego pokoju. Usiedliście na łóżku.
- No więc co cię tu sprowadza o tej godzinie ?
- Uhmm .. Nie mogłem spać, więc pomyślalem że wpadne. Wiesz że niedługo mamy trasę koncertową prawda ?
- Coś słyszałam o tej tracie, a co ?
- Wiem że to dziwne, ale nie chciałabyć pojechać tam razem z nami ? Z całym zespołem ?
Jeszcze raz proszę o komentowanie ...
Jeszcze raz proszę o komentowanie ...
super. zapraszam do mnie http://everymomentiseternity.blogspot.com/
OdpowiedzUsuńŚwietny !
OdpowiedzUsuń