Łączna liczba wyświetleń
sobota, 5 stycznia 2013
Zayn i Liam Rozdział 2
Zayn i Liam /
Po śniadaniu poszłaś się ubrać, umyć zęby i uczesać. Nie bardzo wiedziałaś gdzie się teraz podziać. Zeszłaś na dół do salonu, gdzie na kanapie siedział Liam.
- Zaraz się spakuje, pójdę do pobliskiego hotelu. Potem znajde sobię jakąś kawalerkę.
- O nie ! Nie ma mowy, żebyś błąkała się sama po jakichś hotelach. Proszę, zostań jeszcze u mnie ...
Zgodziłaś się. Tak mijały dni, z każdym kolejnym Liam prosił cię jeszcze bardzoej żebyś została. Uważałaś go za przyjaciela, jednak on jakby oczekiwał czegoś więcej. Tak Ci sie przynajmniej wydawało. Powoli zapominałaś już o Maliku, chodź to nie było łatwe. On nawet nie wiedział gdzie teraz jesteś. Zastanawiałaś się czy on tęskni za tobą i czy zastanawia się gdzie teraz jesteś.
Liam wpadł do domu.
- Zayn miał wypadek. Wracał pijany samochodem i ...
Wtedy wszystko do Ciebie powróciło. Przypomniałaś sobie te wszystkie chwile spędzone z nim. Miałaś ochote iść do niego i wszystko mu wybaczyć.
- Gdzie on jest ?
- W szpitalu [Nazwa szpitala]
Szybko się ubrałaś i wybiegłaś z domu. Złapałaś taxi i podałaś adres szpilata. Łzy napływały ci do oczu, na samą myśl że mogło mu się coś stać. A jeszcze kilka chwil temu nienawidziłaś go całym sercem.
Gdy dojechałaś do szpitala, nie wiedziałaś gdzie iść, gdzie on jest.
Zobaczyłaś pierwszą lepszą pielęgniarkę i spytałaś.
- Przepraszam, gdzie jest Zayn Malik ?
- Sala numer 128
- Dziękuje.
W myślach skojarzyłaś ten numer sali. Ta sala znajdowała się na dziale intensywnej terapii. Łzy toczyły walkę na twoim policzku.
Przed salą stał Harry, Louis i najbardziej zapłakany Niall.
- Nie można do niego wchodzić... - Powiedział Louis ze smutkiem.
Z jego sali wyszedł doktor.
- Doktorze, co z nim ? - Zapytał Niall przez łzy.
- Jego stan jest ciężki, ale stabilny ... Możecie go odwiedzić. Ale osobno i nie na długo, jest bardzo zmęczony.
- [T.I] ty wejdź pierwsza ... - Powiedział Harry.
Wtedy dołączył do nich Liam. Weszłam do sali, Zayn był popodłączany do różnych pikających maszyn. Wyglądało to okropnie.
- [T.I] ...
- Zayn, nie mów nic ...
Siedizeliście tak chwile w ciszy, on odezwał się pierwszy.
- Przepraszam Cię, wiem że tą zdradą bardzo Cię zraniłem, ale ja nie chciałem ...
- Jeśli nie chciałeś, to czemu to zrobiłeś ?
- Sam nie wiem, ale wiem jedno, nigdy już nie będe cię okłamywał.
- To nie znaczy że ci wybaczyłam, nie potrafie już Ci zaufać tak bardzo jak wtedy ...
Na policzku mula błyszczały się łzy. Nie mogłaś tak od razu mu wybaczyć.
Kiedy wstawałaś z krzesła, on wyszeptał ciche :
- Kocham Cię całym moim sercem [T.I] ...
Wyszłaś. Ominęłaś chłopców i bez słowa wyszłaś ze szpitala. Poszłaś do parku i usiadłaś na ławce.
- On naprawde Cie kocha ...
Ni stąd ni zowąd pojawił sie koło Ciebie Liam, usidł obok na ławce i przytulił Cię.
- Dziękuje że jesteś ... - Powiedziałaś i wtuliłaś się w chłopaka.
- Wybaczysz mu ?
- Sama nie wiem. Na moim miejscu byś mu wybaczył ?
- Chyba nie, bałbym się że znowu to zrobi ... - Westchnął - Chodźmy do domu.
~
Wieczorem oglądaliście film. Czułaś że powoli zakochujesz się w chłopaku. Ale nie mogłaś. On był tylko i wyłącznie twoim przyjacielem. Niedługo zasnęłaś na jego kolanach.
Rano obudziłaś się w łóżku, byłaś przebrana w pidżame, jednak nie pamiętasz żebyś się przebierała. Wychodziło na to że to Liam cię przebrał.
Zeszłaś na dół, Liam siedział na sofie i intensywnie nad czymś rozmyślał. Gdy cię zobaczył, podskoczył i wbił wzrok w podłoge. Czuł się zmieszany.
- [T.I] ja ....
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz