Łączna liczba wyświetleń

piątek, 18 stycznia 2013

Rozdział 3


Rozdział 3


- Nic, tak pytam. Często spotykam się z ich rodzicami na bankietach.
- Z nimi samymi też ?
- Też czasem, przygotowywuję często bankiety w domu i zapraszam ich rodziców na partyjkę w pokera, a chłopcy przychodzą też i często pływają w basenie.
Teraz tata zachowywał się jak prawdziwy bogacz. Ogólnie bardzo zmienił się z wyglądu. Trochę przytył, uznałaś, ale nie przeszkadzało ci to ani trochę. Wcześniej zawsze chodził w normalnych dżinsach i jakiejś koszulce, a teraz w czarnym garniturze. Wyglądał  tak oficjalnie. Wcześniej troche długie włosy, teraz bardzo którkie. Inny facet.
Weszliście do domu. Było tam przecudownie. Wszystkie pokoje były czymś zapełnione. Jeden był pusty, ale nie dosłownie. Stało tam łóżko, ciemno fioletowe, meble biało fiolefowe i ściany pomalowane na jasny fiolet. Jasna ściana była pomalowana na ciemny.
Twój ulubiony kolor.
- A to pokój dla ciebie. - Powiedział tata. - Rozgość się a potem oprowadze cię po całym domu i pokaże łazienkę.
Wyszedł zostawiając cię samą, rzuciłas się na łóżko a potem zaczęłaś się rozpakowywać. Po pół godzinie przyszedł do ciebie tata.
- Zapomniałem ci cos powiedzieć. Pamiętasz jak mówiłem ci o tych bankietach ? Właśnie dziś odbędzie się taki u nas, przepraszam że tak późno ci mówie, ale wszyscy będą tu za jakąś godzine.
- Chłopcy też ? - Zrobiłaś wielkie oczy.
- Tak.
Zaczęłaś piszczeć i skakać po łóżku, tata patrzał na ciebie jak na debilke a ty próbowałaś opanować emocje. Zaczęłaś przepierać w ciuchach.
- Matko, w co ja mam się ubrać ?! A na przykład jak przychodzi ubrany Harry ?
- Umm ... Normalne spodnie, koszulka ... Tak normalnie, jak zawsze.
- Czyli mam się nie ubierać w oficjalną sukienkę ?
Tata zaśmiał się, wybełkotał jakieś ,,nie,, i wyszedł nadal się śmiejąc.
Po chwili jednak wrócił mówiąc :
- No więc chodź, oprowadzę cie tu trochę.
Oprowadzał cię chwile, pokazał ci własną łazienkę i ręczniki.
Wszystko było przygotowane na twój przyjazd. Wydawało ci się albo miał tu jakieś pokojówki. Zaczęłaś się śmiać.
- Tato, wiem że to dziwnie zabrzmi, ale wydaje mi sie że masz tu pokojówki.
- Ahh tak, przychodzi tu zawsze w soboty ... Wykąp się, ogarniaj czy co tam robi młodzież. Ja idę dokończyć stół na bankiet.
Zamknął drzwi a ty nie wierzyłaś w to wszystko. 
Umyłaś się szybko, pobiegłaś do pokoju po suszarkę i zaczęłaś suszyć włosy, potem prostować. Ubrałaś się w obcisłe rurki i luźną  czarną bluzkę z rysunkiem niby to psa, niby to sarenki i z rękawami do łokci.
Byłaś już gotowa i rodziny chłopców z 1D zaczęli się schodzić, oczywiście z chłopcami. 
Pierwszy przyszedł Harry z rodziną.
Przywitałaś się z nimi wszystkimi i przechadzałaś się właśnie z Harry'm po domu. Styles przerwał ciszę mówiąc :
- ...
 /
Chciałam was jeszcze prosić abyście komentowali imaginy, bo nie wiem czy jest sens pisać je dalej ...

2 komentarze:

  1. Świetny pisz dalej :-p czekam na następną cześć!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Umm sorka ale teraz zobaczylam błąd tam gdzie pisze : Jasna ściana była pomalowana na ciemno.
      A tam powinno być : Jedna sciana była pomalowana na ciemno.
      A dziękujee ;* zaraz napisze kolejne

      Usuń