Rozdział 15
Wpuściłaś Harry'ego do domu. Ściągnął kurtkę i buty i usiadł w salonie. Usiadłaś na przeciwko niego kładąc ręce na kolanach i czekając aż on zacznie mówić o co chodzi.
- No bo ten .. Ty jesteś tak jakby moją siostrą tak ?
- No tak, i co z tego ? - Pytałaś nie wiedząc o co mu chodzi. Przecież skoro twój dotychczasowy tata został zdradzony to chyba wszystko jasne.
- Powiedziałaś o tym twojemu .... ojczymowi ?
- Nie, stwierdziłam że to za bardzo go zrani więc niech to pozostanie między nami.
- Aa, moja mama też nie wie że była zdradzona ...
Nie odpowiedziałaś mu, właśnie wtedy przypomniało ci się o naleśnikach. Wstałaś więc zostawiając Harry'ego i skierowałaś się do kuchni. Po chwili przyszedł za tobą. Usiadł na hoker i wpatrywał się w ciebie.
- Chcesz naleśnika ? - Zapytałaś gdy usmażyłaś już wszystkie. wzięłaś w ręke miskę w której była masa do naleśników by ją umyć. Jednak stałaś chwilę z nią w ręce czekając na odpowiedź Styles'a.
- Nie dzięki, przyszedłem tu po to żeby ci coś powiedzieć.
- No mów. - Dalej stałaś z półmiskiem w ręce.
- Bo ja .. Się chyba w tobie zakochałem! - Prawie że to wykrzyczał.
Miska mimowolnie wypadła ci z rąk tłucząc się na miliony maleńkich części. Jednak tym się nie przejmowałaś, stałaś i wpatrywałaś się w chłopaka.
- Harry, wiesz że z tego nic nie będzie prawda ?
- Chciałem się tylko upewnić. - Spojrzał na ciebie smutny i wyszedł z kuchni.
Po chwili usłyszałaś głośny trzask drzwi.
*Oczami Harry'ego*
Wyszedłem z domu [T.I], zobaczyłem w oddali idącego Niall'a więc poszedłem w inną strone. Myślałem że [T.I] zrozumie to co do niej czuje. Nie miałem się gdzie podziać, więc udałem się do domu Lou. Miałem nadzieje że on podniesie mnie na duchu.
*Oczami [T.I]*
Po chwili gdy posprzątałam już połowę szkiełek, podświadomie złapałam za jeden większy i skaleczyłam się w dłoń. Wsadziłam szybko rękę pod zlew a drugą szukałam jakiegoś bandażu. W tej chwili ktoś zapukał do drzwi.
- Otwarte ! - Krzyknęłam.
Po chwili słyszałam jak ktoś otwiera drzwi.
- [T.I] ?! - Zawołał znajomy mi głos.
- Niall, jestem w kuchni. - Zawołałaś nadal szukając bandaża.
Wszedł do kuhni widząc cię q takim stanie.
- Matko, co się stało ?
- Powiem ci zaraz, pomóż mi. Wyciągnij z szafki bandaż. - Wskazałaś na szafkę której nie dosięgałaś ręką.
Wyciągnął bandaż, podałaś mu zranioną rękę by mógł ci ją obandażować.
Gdy już to zrobił kazał ci usiąść na haker i sam dokończył sprzątanie szkieł.
Gdy już skończył, podszedł do ciebie i dał ci soczystego buziaka.
Przytuliłaś go zdrową reką.
- Mów co się stało. - Powiedział gdy szliście do salonu.
- No bo Harry przyszedł do mnie przed tobą.
- No tak, widziałem jak wychodził.
- Powiedział że się we mnie zakochał ...
Niall'a zamurowało. Posmutniał nagle mówiąc :
- Wiedziałem że tak będzie. Z każdą moją dziewczyną tak było, potem one odchodziły ode mnie dla Harry'ego. Ale ja zawsze mu wybaczałem. Ty mi tego nie zrobisz prawda ?
- No jasne że nie. - Chłopak zbliżył się do ciebie i pocałował.
Nagle zadzwonił do niego telefon.
Odebrał.
- Tak ?
Słuchał tego co mówi mu ktoś z uwagą.
Po chwili rozłączył się mówiąc tylko ,,Dziękuje, do widzenia,,
- Kto to ?
Niall ze strachem w oczach powiedział :
- ...
/
Dacie radę dwa komentarze ? :) Jak tak to daję kolejny rozdział.
- Chcesz naleśnika ? - Zapytałaś gdy usmażyłaś już wszystkie. wzięłaś w ręke miskę w której była masa do naleśników by ją umyć. Jednak stałaś chwilę z nią w ręce czekając na odpowiedź Styles'a.
- Nie dzięki, przyszedłem tu po to żeby ci coś powiedzieć.
- No mów. - Dalej stałaś z półmiskiem w ręce.
- Bo ja .. Się chyba w tobie zakochałem! - Prawie że to wykrzyczał.
Miska mimowolnie wypadła ci z rąk tłucząc się na miliony maleńkich części. Jednak tym się nie przejmowałaś, stałaś i wpatrywałaś się w chłopaka.
- Harry, wiesz że z tego nic nie będzie prawda ?
- Chciałem się tylko upewnić. - Spojrzał na ciebie smutny i wyszedł z kuchni.
Po chwili usłyszałaś głośny trzask drzwi.
*Oczami Harry'ego*
Wyszedłem z domu [T.I], zobaczyłem w oddali idącego Niall'a więc poszedłem w inną strone. Myślałem że [T.I] zrozumie to co do niej czuje. Nie miałem się gdzie podziać, więc udałem się do domu Lou. Miałem nadzieje że on podniesie mnie na duchu.
*Oczami [T.I]*
Po chwili gdy posprzątałam już połowę szkiełek, podświadomie złapałam za jeden większy i skaleczyłam się w dłoń. Wsadziłam szybko rękę pod zlew a drugą szukałam jakiegoś bandażu. W tej chwili ktoś zapukał do drzwi.
- Otwarte ! - Krzyknęłam.
Po chwili słyszałam jak ktoś otwiera drzwi.
- [T.I] ?! - Zawołał znajomy mi głos.
- Niall, jestem w kuchni. - Zawołałaś nadal szukając bandaża.
Wszedł do kuhni widząc cię q takim stanie.
- Matko, co się stało ?
- Powiem ci zaraz, pomóż mi. Wyciągnij z szafki bandaż. - Wskazałaś na szafkę której nie dosięgałaś ręką.
Wyciągnął bandaż, podałaś mu zranioną rękę by mógł ci ją obandażować.
Gdy już to zrobił kazał ci usiąść na haker i sam dokończył sprzątanie szkieł.
Gdy już skończył, podszedł do ciebie i dał ci soczystego buziaka.
Przytuliłaś go zdrową reką.
- Mów co się stało. - Powiedział gdy szliście do salonu.
- No bo Harry przyszedł do mnie przed tobą.
- No tak, widziałem jak wychodził.
- Powiedział że się we mnie zakochał ...
Niall'a zamurowało. Posmutniał nagle mówiąc :
- Wiedziałem że tak będzie. Z każdą moją dziewczyną tak było, potem one odchodziły ode mnie dla Harry'ego. Ale ja zawsze mu wybaczałem. Ty mi tego nie zrobisz prawda ?
- No jasne że nie. - Chłopak zbliżył się do ciebie i pocałował.
Nagle zadzwonił do niego telefon.
Odebrał.
- Tak ?
Słuchał tego co mówi mu ktoś z uwagą.
Po chwili rozłączył się mówiąc tylko ,,Dziękuje, do widzenia,,
- Kto to ?
Niall ze strachem w oczach powiedział :
- ...
/
Dacie radę dwa komentarze ? :) Jak tak to daję kolejny rozdział.
Zajebisty
OdpowiedzUsuńPisz dalej.Świetny ;)
OdpowiedzUsuńpisz, pisz, pisz!!!!
OdpowiedzUsuń